List miłosny Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   List miłosny
4 listopada 2021

List miłosny

Czwartek, XXXI Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie św. Karola Boromeusza, biskupa

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:
«Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”.
Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”.
Tak samo, powiadam wam, radość nastaje wśród aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca».

(Łk 15, 1-10)


15 rozdział Ewangelii według św. Łukasza zatytułowany jest: „Boże przebaczenie”. Ten fragment nazwałbym miłosnym listem, bardzo osobistym skierowanym przez Niego do każdego z nas. Bóg odsłania przed nami swoje serce pełne miłości. Próbuje ją nam przybliżyć posługując się trzema przypowieściami: o zabłąkanej owcy, o zagubionej drachmie i o synu marnotrawnym. Dwie pierwsze zostały opisane w dzisiejszej Ewangelii.

Dlaczego Bóg szuka? Bo człowiek się zagubił. Oddalił się od Boga i ukrył się przed Nim. Jesteśmy jak Adam, który dał się omamić. Szatan wykorzystuje starą sztuczkę, na którą wielu daje się nabrać – wmawia, że nie musimy się liczyć z Bogiem, możemy po swojemu rządzić światem. Sami możemy stać się bogami. Bóg stanie się „wielkim nieobecnym” w moim życiu, w kulturze, społecznej świadomości. Taka obietnica może namieszać. Szczególnie, gdy Bóg postrzegany jest jako surowy sędzia, czyhający na nas ze swoją sprawiedliwością.

A On chce tylko znaleźć i doprowadzić nas do domu, bo jest kochającym Ojcem. Przywrócić nas do pierwotnej harmonii, uleczyć nasze rany. W Jego Miłosierdziu mamy odnaleźć źródło ukojenia i nadziei. Tylko wtedy nie będziemy musieli uciekać, szukać siebie poza Stwórcą.

Radość! Miłość! Dość dużo tych emocji. Bardzo wrażliwy jest nas Pan i do tej wrażliwości nas zapraszam. Ta zachęta ukrywa się pod dobrze nam znanym wezwaniem do nawrócenia. Miłość zmienia, miłość usprawiedliwia i miłość wyzwala. Dlatego jest w niej bardzo hojny.

——————————-

ks. Łukasz Soczek MS – Dyrektor Postulatu, mieszka w Dębowcu

——————————-