Lampa wiary Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Lampa wiary
9 sierpnia 2021

Lampa wiary

Poniedziałek, XIX Tydzień zwykły, Rok B, I

Święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, patronki Europy

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:
«Królestwo niebieskie podobne jest do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się oblubieniec opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły.
Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie”. Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy.
A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”.
Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł oblubieniec. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto.
W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam”.
Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę powiadam wam, nie znam was”.
Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

(Mt 25, 1-13)


Nie wydaje mi się, żeby jakaś inna religia proponowała nawiązywanie oblubieńczej relacji z bóstwem. W tym kontekście chrześcijańska duchowość jest jak światło słońca oślepiające patrzącego. Im dłużej spoglądam, tym mniej widzę. Wkrótce robi się ciemno i tracę wzrok. Wiedząc o tym, unikamy spoglądania wprost w słońce. Wystarczy że świeci i ogrzewa. Podobnie może być z życiem duchowym tzn. pozostajemy na pewnym poziomie relacji z Bogiem, bo gdybyśmy odważyli się na więcej, oślepniemy. Poza tym, czas ziemskiego życia jest raczej zdążaniem na ucztę weselną wzorem dziesięciu panien z dzisiejszej przypowieści. Dopiero tam, w Nowym Mieście, będziemy oglądać Jego oblicze (Ap 22.3).

Od czasu do czasu Bóg przypomina o tym, jaki jest faktyczny cel wiary: zjednoczenie z Bogiem w miłości oblubieńczej. Przypomina i zaprasza. Dzisiaj tym zaproszeniem jest życie św. Teresy Benedykty od Krzyża. Można śmiało powiedzieć, że jest przykładem oblubienicy, która słuchała sercem, czyli całą swoją istotą, głosu Boga. Ten głos zaprowadził ją do Karmelu, a gdy nadeszła decydująca godzina, jej lampa wiary świeciła w mrocznych czasach obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Stało się to, o czym pisała w ostatnim ze swoich dzieł: Świat dostrzegalny zmysłami to oczywiście mocny, utrzymujący nas grunt, dom, w którym czujemy się u siebie, który nas żywi i zaopatruje we wszystko, co potrzebne; to źródło naszych radości i przyjemności. Jeżeli zostanie nam odjęty lub jeżeli musimy go odpuścić, wtedy czujemy się tak, jakby nam usuwano ziemię spod nóg i pogrążano w ciemnościach nocy; zdaje się nam, że toniemy i giniemy. Lecz nie! W rzeczywistości stajemy na drodze bardziej pewnej, chociaż niewątpliwie ciemnej i okrytej nocą: na drodze wiary (Wiedza Krzyża).

——————————-

ks. Andrzej Wierzba MS – duszpasterz w Dagenham (Anglia)

——————————-