Kontrast Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Kontrast
31 stycznia 2022

Kontrast

Poniedziałek, IV Tydzień zwykły, Rok C, II

Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera

Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Gdy wysiadł z łodzi, zaraz wyszedł Mu naprzeciw z grobowców człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobowcach i nikt już nawet łańcuchem nie mógł go związać. Często bowiem nakładano mu pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą w grobowcach i po górach krzyczał i tłukł się kamieniami.
Skoro z daleka ujrzał Jezusa, przybiegł, oddał Mu pokłon i zawołał wniebogłosy: «Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie!» Powiedział mu bowiem: «Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka». I zapytał go: «Jak ci na imię?» Odpowiedział Mu: «Na imię mi „Legion”, bo nas jest wielu». I zaczął prosić Go usilnie, żeby ich nie wyganiał z tej okolicy.
A pasła się tam na górze wielka trzoda świń. Prosiły Go więc złe duchy: «Poślij nas w świnie, żebyśmy mogli w nie wejść». I pozwolił im. Tak, wyszedłszy, duchy nieczyste weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze. Pasterze zaś uciekli i rozpowiedzieli o tym w mieście i po osiedlach.
A ludzie wyszli zobaczyć, co się stało. Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie „legion”, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął. A ci, którzy widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, a także o świniach. Wtedy zaczęli Go prosić, żeby odszedł z ich granic.
Gdy wsiadał do łodzi, prosił Go opętany, żeby mógł przy Nim zostać. Ale nie zgodził się na to, tylko rzekł do niego: «Wracaj do domu, do swoich, i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą». Poszedł więc i zaczął rozgłaszać w Dekapolu wszystko, co Jezus mu uczynił, a wszyscy się dziwili.

(Mk 5, 1-20)


Św. Piotr Chryzolog zauważa kontrast między rajem, w którym został umieszczony człowiek, a grobami, w których mieszka z powodu swoich grzechów. Otoczony zgnilizną martwych ciał pogrąża się w chorobie. Jak wielki jest kontrast między zarysowaną przez szatana w raju wizją bycia „jak Bóg”, a tym rozpaczliwym stanem. Jaki kontrast między wspaniałością świata, którą kusił Jezusa na pustyni, a niewolą legionu złych duchów. Odległość między momentem nieposłuszeństwa i jego skutkami jest na tyle duża, że nie dostrzegam związku między nimi. Skupiamy się na ukazywanej przez złego ducha natychmiastowej radości zaspokojenia swoich pragnień. W jego wizji to zależność od Boga nas unieszczęśliwia.

W sytuacji głównego bohatera dzisiejszej Ewangelii można dostrzec obraz ludzi zrozpaczonych. Dostrzegają oni wokół siebie jedynie zgniliznę i śmierć. Przez otoczenie są postrzegani jako zniewoleni złem, z którym jednak nikt nie jest w stanie sobie poradzić. Ludzka, zewnętrzna pomoc ogranicza się do pętania zła, do narzucania praw i zakazów, które jednak nie dotykają źródła zła w człowieku. Jezus działa od wewnątrz, ma władzę nad zniewolonym sercem. Uwalnia, a przy tym ukazuje prawdziwą naturę zła. Ono zmierza do zagłady człowieka, do wiecznej śmierci w otchłani. Natomiast żyjący człowiek staje się świadkiem miłości Boga.

——————————-

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-