Kocham cię! Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Kocham cię!
22 kwietnia 2020

Kocham cię!

Środa, II Tydzień Wielkanocny, Rok A, II

Jezus powiedział do Nikodema:
«Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.
A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu».

(J 3, 16-21)


Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał…

Gdyby całe życie Jezusa Chrystusa – Jego śmierć i Zmartwychwstanie umieścić na jednym obrazie, to podpis pod takim obrazem powinien brzmieć: „To mam na myśli, gdy mówię, że Cię kocham”. Gdyby całe moje dotychczasowe życie umieścić na jednym obrazie, to podpis jak by brzmiał?

Kimże ja jestem Panie, że tak mnie ukochałeś? „A jeśli chcesz wiedzieć, jaka jest w tym twoja zasługa, jaki powód tak wielkiego daru i jaka twoja sprawiedliwość, to doszukując się przyczyn nie znajdziesz nic innego, jak tylko łaskę Boga”- dopowie św. Augustyn.

My życia sami z sobie nie mamy. Tchnienie życia otrzymaliśmy od Boga stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. W śmierci oddamy ostatnie tchnienie ziemskie, ale otrzymaliśmy tchnienie Boga na Chrzcie świętym i nie umieramy, ale przechodzimy ze śmierci do życia.

Czasem może się nam wydawać, że Bóg nas opuścił i zapomniał o nas w trudach życia. Ale słowami proroka Izajasza woła do mnie: Ja nie zapomnę o Tobie! Oto wyryłem Cię na moich dłoniach! Tak tłumaczy te słowa św. Antoni Padewski: „Aby coś zapisać potrzebujemy kartki, atramentu i pióra. Aby nie zapomnieć o człowieku, Bóg zapisuje imię każdego z nas na swoich dłoniach. Kartką są dłonie Jezusa. Atramentem Jego krew. Piórem – gwoździe”. Bóg nie jest w stanie o nas zapomnieć. Nawet gdyby chciał. Każdego z nas wyrył sobie na dłoniach. By nie zapomnieć. Imię każdego z nas pali Go na rękach. Chrystus Zmartwychwstały z przebitymi rękami, jakby mówił do nas: Zobacz, zabiłeś mnie, lecz przychodzę teraz do Ciebie z przesłaniem pokoju, ponieważ chcę, abyś razem za Mną powrócił do Życia.

Abp Fulton Sheen zapytał kiedyś Matkę Teresę z Kalkuty: Po tym, jak Matka zaciągnęła tych biednych śmiertelników do hospicjum, w jaki sposób udało się Matce ewangelizować ich i głosić im Dobrą Nowinę? „Wcale tego nie robiłam – odrzekła. Gdy troszczyłam się o nich i okazywałam im miłość, mówiłam do nich: Czy chcielibyście usłyszeć o Chrystusie? A oni pytali: Czy Chrystus jest taki, jak ty? Czy Chrystus jest podobny do ciebie? Nie – odpowiadałam – ale ja próbuję być podobna do Niego. Zatem i ja pragnę być chrześcijaninem – mówili”. Tak mamy postępować, aby świat, nie słysząc od nas żadnego słowa, poznał Kogo reprezentujemy.

——————————-

ks. Wawrzyniec Skraba MS – duszpasterz w Domu rekolekcyjnym „Maleńka” w Zakopanem

——————————-