Jezusowa selekcja Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Jezusowa selekcja
30 listopada 2019

Jezusowa selekcja

Sobota, XXXIV Tydzień zwykły, Rok C, I

Święto św. Andrzeja, apostoła

Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.
I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi».
Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał.
A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

(Mt 4, 18-22)


Jezus przechodząc obok Jeziora Galilejskiego widział zapewne wielu rybaków. Powołał jednak w tym momencie jedynie czterech. Wezwanie musiało mocno zabrzmieć, skoro wszyscy powołani okazali Mu posłuszeństwo.

Trudno jest oderwać człowieka od codziennie wykonywanej pracy. Wszyscy mamy pewien „wytrenowany” rytm, w którym funkcjonujemy. Burzymy się, gdy ktoś go zakłóci. Jezus nie bał się naruszyć ustalonego porządku życia rybaków: przygotowanie sieci, połów, selekcja ryb, naprawianie sieci itd. Wtargnął w ich życie i je odmienił. Propozycja brzmiała jak nakaz. Wiązała się na pewno z przekazaniem łaski, aby można było ją podjąć dobrowolnie i bez opieszałości.

Jezus wybierając sobie uczniów nie odsłonił przed nimi wizji przyszłości. Wyjaśnił tylko, że od teraz będą rybakami ludzi. Co to znaczy być rybakiem – doskonale wiedzieli. Łowili nocą, nad ranem, w ciągu dnia. Jezioro było kapryśne. Ze spokojnego nagle stawało się niebezpieczne, zagrażało życiu. Niekiedy połowy były bardzo udane, przynosiły satysfakcję, radość. Bywało także, że ani jedna „płotka” nie wpadła w sieci.

To odniesienie od ryb czyniło w pewnym sensie zrozumiałym, co oznaczać będzie ich nowa funkcja – „łowienie ludzi”. Wydobywali ryby z głębi morskiej otchłani. Mogli przeczuwać, że będą teraz wyciągać ludzi z ich życiowych głębokości. Mogli też spodziewać się sukcesów i porażek.

Nie otrzymali od razu wyczerpującego pouczenia o nowej misji. Jezus nie powiedział im w tej chwili, że pójdą na krańce ziemi, będą głosić zmartwychwstanie, doświadczą prześladowań, w końcu oddadzą życie za swego Mistrza i rodzący się Kościół. Na takie prawdy nie byli jeszcze przygotowani.

Jezus wciąż woła, aby pójść za Nim. Ktoś słusznie zauważył, że nie ma kryzysu powołań, jest natomiast kryzys odpowiedzi na dar powołania. Jezusowe wezwanie nie kieruje się zasługami, zdolnościami tych, których Pan wybiera. Jest darmowe, bo taka jest miłość. Kiedyś mówiono: „gdy Pan wzywa, to zostawia się niedopitą kawę”. Dzisiaj jest inaczej. Młody człowiek chciałby mieć 100 procentową pewność, że jest wezwany przez Pana. Takiej pewności nie zdobywa się jednak na samym początku drogi powołania. Jezus umacnia powołanie w misji, którą się pełni. Potwierdza je wewnętrznymi radościami, ale także niezrozumieniem przez ludzi, osobistym krzyżem. Powołanie nie przychodzi z tego świata, dlatego jest kontrowersyjne jak Jezus, który powołuje.

Dobra Nowina dla powołanych zawiera się w słowach: „uczynię was rybakami ludzi”. Nikt sam z siebie nie nadaje się do tej misji. Entuzjasta szybko zostaje wystudzony. Bojaźliwy natomiast ku własnemu zdziwieniu staje się coraz bardziej odważny. Jest to owoc działającego w powołanym Ducha Świętego, który przygotowuje jego wnętrze do przyszłych zadań.

Chrystus domaga się zawsze ufności, aby nie przestraszyć się przyszłych połowów, głębin, mórz. Wspierajmy powołanych modlitwą, aby powiedzieli „tak”, gdy Pan ich wzywa i pozwolili, aby łaska rzeźbiła ich serca.

——————————-

ks. dr hab. Stanisław Witkowski MS – biblista, UJPII w Krakowie

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Nikt nie wierzył w Sokratesa do tego stopnia, by oddać życie za jego naukę; ale dla Chrystusa nawet ludzie prości i niewykształceni nie tylko gardzili opinią tego świata, lecz i odrzucali lęk przed śmiercią.”
(św. Justyn)
    "