Iść dalej Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Iść dalej
20 grudnia 2019

Iść dalej

Piątek, III Tydzień Adwentu, Rok A, II

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a dziewicy było na imię Maryja.
Wszedłszy do Niej, Anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami ». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».
Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»
Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. a oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».
Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego».
Wtedy odszedł od Niej Anioł.

(Łk 1, 26-38)


Czy mam się przywiązywać do tego życia w Nazarecie?
Nie przywiązuj się do niczego z wyjątkiem woli Boga, Boga samego.

(bł. Karol de Foucauld)

Karol przeżył w Nazarecie 3 lata. Zanim tam przybył, spędził kilka lat w zakonie trapistów oraz odbył studia w Rzymie. Komuś, kto znał go wcześniej nie przyszło by do głowy, że to jest ten sam człowiek, który został wyrzucony ze szkoły jezuickiej w Paryżu. Podjął się służby w armii na terenie Algierii, skąd także został wyrzucony, ponieważ sprowadził do obozu kochankę, przedstawiając ją jako swoją żonę. To mały skrawek jego burzliwej historii. Kiedy ją czytam, w mojej głowie pojawia się pytanie, które zadał Natanel: Czy może być co dobrego z Nazaretu?

W Nazarecie spędziłem zaledwie trzy niepełne dni. Pamiętam widok z tarasu w domu pielgrzyma, który był co prawda położony na uboczu, ale za to na stoku wzgórza. Spędziłem tam kilka godzin medytując powszechnie znane fragmenty Ewangelii. Tutaj jednak nabierały nowego kształtu.

Współczesny Nazaret zdominowany jest przez ludność arabską. Bez trudu można było dostrzec kilka minaretów, z których regularnie płynęły wezwania do modlitwy. Pamiętam przede wszystkim te poranne. Ni to śpiew, ni okrzyk rozrywał ciemność. Po chwili, jak echo zaczynały mu odpowiadać w innych dzielnicach kolejne głosy. Było w nich coś przejmującego i zastanawiającego.

Bóg wybrał Nazaret. Tutaj wszystko się zaczęło… Lecz Bóg poszedł dalej. Karol de Foucauld także poszedł dalej, aż do muzułmańskich Tauregów. Chciał zanieść Jezusa do tych, którzy Go nie znali. Maryja również poszła dalej. Jeszcze dalej niż do Elżbiety.

Czy ja chcę iść dalej, pytając o to, jaka jest wola Boga?

Franciszek, papież, wciąż marzy o takim Kościele, o ludziach, którzy nie boją się wychodzić: Wyjdźmy, wyjdźmy, by ofiarować wszystkim życie Jezusa Chrystusa […] wolę raczej Kościół poturbowany, poraniony i brudny, bo wyszedł na ulice, niż Kościół chory z powodu zamknięcia się i wygody z przywiązania do własnego bezpieczeństwa (Evangelii gaudium, 49).

——————————-

ks. Andrzej Wierzba MS – duszpasterz w Dagenham (Anglia)

——————————-

 

 


Nazaret współczesny – foto Autora rozważań