Grzech i przebaczenie Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Grzech i przebaczenie
17 września 2020

Grzech i przebaczenie

Czwartek, XXIV Tydzień zwykły, Rok A, II

Wspomnienie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, biskupa

Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że gości w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u Jego stóp, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego stopy i włosami swej głowy je wycierała. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem.
Widząc to, faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: «Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co to za jedna i jaka to jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą».
Na to Jezus rzekł do niego: «Szymonie, mam ci coś do powiedzenia».
On rzekł: «Powiedz, Nauczycielu».
«Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który z nich więc będzie go bardziej miłował?»
Szymon odpowiedział: «Przypuszczam, że ten, któremu więcej darował».
On zaś mu rzekł: «Słusznie osądziłeś».
Potem, zwróciwszy się w stronę kobiety, rzekł do Szymona: «Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała mi stopy i otarła je swymi włosami. Nie powitałeś mnie pocałunkiem; a ona, odkąd wszedłem, nie przestała całować stóp moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje stopy. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje».
Do niej zaś rzekł: «Odpuszczone są twoje grzechy».
Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?»
On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju».

(Łk 7, 36-50)


Pokora i wstyd po uczynionym grzechu daleko są milsze Bogu,
niż pycha po spełnieniu dobrego uczynku.

(św. Augustyn)

Jezus jest na uczcie w domu Szymona, jednego z faryzeuszy i znana w całym mieście grzesznica wchodzi i zbliża się od tyłu do Jezusa. Ob¬lewa łzami Jego stopy, po czym wyciera je własnymi włosami i namaszcza kosztownym olejkiem. O ile namaszczenie głowy należało w tamtych czasach do zwyczajów powitalnych, o tyle namaszczenie stóp było czymś nie-słychanym. Namaścić stopy mężczyzny mogła bowiem tylko żona lub córka. A tutaj grzesznica nawet całuje stopy Jezusa. W jej zachowaniu dostrzegamy przejaw miłości. Miłość ta jest znakiem, że liczne grzechy zostały jej odpuszczone.

Przyjęty przez grzeszników

To słowo wypełnia się we mnie. Ja mogę być jak ten faryzeusz, który przyjmuje Jezusa Chrystusa w swoim sercu w sposób chłodny, formalny i z dystansem… Albo mogę być jak ta kobieta, być może mniej „kulturalna”, ale pełna miłości i wdzięczności do Pana. Ta kobieta jest grzesznicą uznaje się za grzesznicę i otrzymuje przebaczenie swoich grzechów. Faryzeusz jest oburzony i zgorszony.

Jezus Chrystus mówi, że są dwa typy ludzi. Ci, którzy są grzesznikami i to uznają. Wierzą w przebaczenie grzechów i otrzymują przebaczenie grzechów i są pełni wdzięczności i miłości do Pana, który umarł, który przelał Krew za nas, żeby odkupić nasze grzechy.

Ale są i tacy, którzy są grzesznikami, ale nie uznają się za grzeszników, nie widzą własnych grzechów i – nie widząc własnych grzechów – widzą tylko grzechy innych.

Zaproszenie do nawrócenia

Ta Ewangelia zaprasza nas do nawrócenia, do tego, abyśmy prosili Pana o taką postawę, jaką ma ta kobieta. Byśmy mogli naprawdę płakać w naszym sercu nad naszymi grzechami.

Nie wiem, czy kiedykolwiek płakaliśmy nad naszymi grzechami. Pamiętam, jak przed laty byłem świadkiem płaczu dorosłego człowieka, który wchodził na drogę nawrócenia. To były łzy, które – jak mówią święci – obmywają naszą duszę. Gdy ktoś płacze nad swoimi grzechami, jego łzy stają się słodkie dla Boga.

La Salette jest ikoną takiej postawy. Maryja płacze nie tylko nad nami, Jej łzy są także łzami pokuty w naszym imieniu.

Epizod z grzesznicą kończy się słowami Jezusa: „Wiele jej zostało wybaczone, bo wiele umiłowała”. Prośmy Jezusa przez Maryję zapłakaną w La Salette, aby w nas wszystkich rosła miłość do Jezusa Chrystusa, który hojnie udziela nam Ducha Świętego i rodzi w naszym sercu życie Boże.

——————————-

ks. Bohdan Dutko MS – dyrektor Centrum Pojednania ” La Salette”

——————————-