Głód i potrzeby ducha Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Głód i potrzeby ducha
2 maja 2022

Głód i potrzeby ducha

Poniedziałek, III Tydzień Wielkanocny, Rok C, II

Wspomnienie św. Atanazego, biskupa i doktora Kościoła

Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie.
A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?»
W odpowiedzi rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec».
Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?»
Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał».

(J 6, 22-29)


Głód

Ciekawe jest jak bardzo w Biblii temat relacji do Boga jest połączony z doświadczeniem głodu. Już w pierwszych rozdziałach dowiadujemy się, że Bóg umieścił człowieka w ogrodzie pełnym owocujących drzew, z których człowiek zbierał dla siebie pokarm. Dowiadujemy się także, że również zły duch wykorzystał napięcie związane z głodem, by oszukać człowieka obietnicą ostatecznego nasycenia. Zwiedzeni podstępem węża pierwsi rodzice sięgnęli po owoc wbrew woli Boga. Możemy więc zaspokajać głód zgodnie z wolą naszego Stwórcy, albo niezależnie od Niego, próbując być samowystarczalni. To drugie doświadczenie prowadzi nas jednak do słów przekleństwa, które Adam usłyszał po swoim grzechu: „w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli” (Rdz 3, 17-18). Natomiast karmienie się tym, co ofiarowuje nam Bóg rodzi w nas wdzięczność, przekonując nas o Jego miłości. Skupienie na głodzie może prowadzić nas do bałwochwalstwa. Skoncentrowanie się na Tym, który nas karmi pogłębia naszą relację z Nim.

Chleb życia

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam ludzi szukających Jezusa. Nasyceni chlebem, po jego cudownym rozmnożeniu chcieliby pozostać w takiej sytuacji aż do końca życia. Któż z nas nie chciałby być z Bogiem zaspokajającym wszelkie nasze potrzeby. W tej sytuacji łatwo jednak wpaść w pułapkę skoncentrowania na własnym głodzie. „Bogiem” staje się wówczas brzuch, a kochający Ojciec zostaje sprowadzony do roli żywiciela. Tymczasem Bóg chce przede wszystkim byśmy odkryli Jego miłość i żywili się każdym Jego słowem. Czy daje nam obfity, czy skromny posiłek przyjmując go uczymy się Mu ufać i zbliżamy się do Niego. Przebywając z Nim doświadczamy, że to wcale nie pusty żołądek najbardziej nam doskwiera, ale tęsknota za Jego bezwarunkową i nieodwołalną miłością.

W Jezusie Chrystusie otrzymujemy codzienny pokarm. On jest naszą paschą, owocem drzewa życia, dzięki któremu możemy żyć w obecności Ojca.

——————————-

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-