Cuda reglamentowane Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Cuda reglamentowane
2 września 2019

Cuda reglamentowane

Poniedziałek, XXII Tydzień zwykły, Rok C, I

Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.
Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».
Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.
Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?»
Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum».
I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».
Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

(Łk 4, 16-30)


Gdy Jezus czytał w synagodze fragment z Księgi proroka Izajasza informacje o Jego nauczaniu i znakach były już mieszkańcom Nazaretu dobrze znane. Znanych było Jego wiele czynów: uzdrowienie opętanego (Mk 1, 23-27), uzdrowienie sparaliżowanego (Mk 2, 1-12), niewiasty cierpiącej na krwotok (Mk 5, 25-34), wskrzeszenie córki Jaira (Mk 5, 35-43) i uzdrowienie wielu chorych. Wszystkie te uzdrowienia wydarzyły się w Kafarnaum – mieście, gdzie żył i pracował św. Piotr. Jezus chce przekonać zgromadzonych w synagodze, że Jego nauka wzmocniona cudami jest potwierdzeniem słów proroków, że On jest tym obiecanym Mesjaszem. To stwierdzenie Jezusa wzbudza podziw u słuchaczy, którzy zaraz zostaną bardzo niemile zaskoczeni. Jezus odkrywa ich myśli bo wie, że będą Mu wypominać taką liczbę cudów w Kafarnaum a nie w Nazarecie, gdzie się wychował i ma tylu krewnych i znajomych. Chrystus wie dobrze, że mieszkańcy Nazaretu i tak Mu nie uwierzą i jeszcze bardziej będą Go krytykować.

W drugiej części swojej wypowiedzi Jezus przypomina, że cuda, których Bóg dokonał w historii zdarzały się nielicznym, pojedynczym osobom. I być może to rozwścieczyło zgromadzonych w synagodze do tego stopnia, że chcieli Go strącić ze stoku góry.

Dzisiejsza Ewangelia nie tylko przypomina nam o Bóstwie posłanego do nas Chrystusa ale także daje poniekąd odpowiedź na pytanie, dlaczego Bóg łaską cudownego działania dotyka tylko nielicznych?

Cuda, które Bóg – też i w osobie Chrystusa – dokonywał i dokonuje są towarem ściśle reglamentowanym. Dlaczego tak jest? Bo one nie są elementem dobroczynnej działalności Boga na ziemi. Jezus nie przyszedł, aby większości czy wielu czynić dobrze. On przyszedł, aby pokazać nam drogę zbawienia. On umarł za moje grzechy, abym dzięki Jego Zmartwychwstaniu (które jest pierwsze na liście wszechczasów) miał życie wieczne.

Na cuda z historii patrzmy jak na skarby dowodzące wszechmoc Boga. A w cuda, o które prosimy i błagamy wierzmy z siłą przenoszącą góry.

——————————-

ks. Witold Kuman MS – przełożony wspólnoty Saletynów w Balzers (Lichtenstein)

——————————-