W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić… Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić…
10 lipca 2020

W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić…

Piątek, XIV Tydzień zwykły, Rok A, II

Jezus powiedział do swoich apostołów:
«Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie.
Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.
Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.
Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy».

(Mt 10, 16-23)


Na początek dwa przeciwstawne przykłady. Pierwszy o dziewczynie, która zapytała na kilka tygodni przed swoim ślubem: Co mam robić, proszę księdza, aby moje małżeństwo było szczęśliwe? Drugi przykład o mężczyźnie, który przyszedł zasmucony tym, co stało się w sąsiedztwie. Powiedział: Proszę księdza, do naszego sąsiada staruszka przyjechali jego dwaj synowie. Wywieźli ojca do domu starców, a dom sprzedali. Co trzeba robić, aby takie nieszczęście się nie zdarzyło?

Kiedy Jezus mówi o dawaniu świadectwa, to od razu mówi o prześladowaniu. Tak, jakby jedno nie było do pomyślenia bez drugiego. Tak, jakby szczęście głoszenia było nieodłączne od nieszczęścia prześladowania. A gdy przychodzi chwila szczęścia czy nieszczęścia, to człowiek chciałby nad nią panować. I przeżyć ją w pełni!

Myślimy zwykle, że człowiek radzi sobie z czymś wtedy, gdy to przewidzi i zaplanuje swoje zachowanie. Wiele spraw w życiu wymaga zwyczajnego planowania. A planowanie porządkuje życie. Ale planowanie może stać się naiwnym przekonaniem, że wszystko da się zaplanować, a gdy tak jest planowanie jest jak gorsze niż gorset i paraliż, jest nałogiem i natręctwem. Bo jeśli myślę, że muszę mieć plan na wszystko, to znaczy, że nie ufam mojej reakcji na przyszłą sytuację. Ale co sprawia, że uważam, że dzisiaj lepiej wiem co zrobić, a niżeli jutro? Czy tylko to, że mam więcej czasu na zastanowienie? Czy tylko przekonanie, że teraz panuję nad sytuacją? Przecież nie mogę sobie do końca wyobrazić trudnej sytuacji. Nie mogę przewidzieć, co powiedzą moi nieprzyjaciele. Nie mogę dzisiaj panować nad emocjami, które będą jutro.
„Trzeba mi mieć się na baczności”, to znaczy myśleć i być inteligentnym. Ale to nie wystarcza. Trzeba modlić się o Ducha Świętego i żyć blisko Chrystusa. Tylko On może dać mi mądrość i zdolność do właściwych decyzji zarówno w trudnościach, jak i w szczęśliwej sytuacji. Tylko On daje odwagę, aby nie uciekać. A jeśli uciekać, to do przodu. Jak Jezus: wszedł w śmierć, choć nikt Mu życia nie mógł zabrać, On sam je oddał, aby je potem odzyskać.

Czy byłem już w sytuacji, gdy dzisiejsze Słowo spełniło się w moim życiu?

——————————-

ks. Andrzej Zagórski MS – przełożony wspólnoty zakonnej i kustosz sanktuarium w Twin Lakes (USA)

——————————-