Ciało wy-dane Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Ciało wy-dane
20 czerwca 2019

Ciało wy-dane

Czwartek, XI Tydzień zwykły, Rok C, I

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Jezus mówił tłumom o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrawiał. Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu, mówiąc: «Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie mogliby się zatrzymać i znaleźć żywność, bo jesteśmy tu na pustkowiu». Lecz On rzekł do nich: «Wy dajcie im jeść!» Oni zaś powiedzieli: «Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i zakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi». Było bowiem mężczyzn około pięciu tysięcy.
Wtedy rzekł do swych uczniów: «Każcie im rozsiąść się gromadami, mniej więcej po pięćdziesięciu». Uczynili tak i porozsadzali wszystkich.
A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali tłumowi. Jedli i nasycili się wszyscy, a zebrano jeszcze z tego, co im zostało, dwanaście koszów ułomków.

(Łk 9, 11b-17)


Rodzice N. byli metodystami i w takim duchu wychowali syna. Nadszedł dzień, gdy N. spotkał katolickie małżeństwo. Był to początek jego samodzielnej podróży duchowej. Poszukiwania zakończyły się w pewien Wielki Piątek. Odczuwając niewyobrażalne pragnienie, nie będąc katolikiem, N. podszedł wraz z innymi po Ciało Chrystusa. Wiedział, że formalnie nie ma prawa. W tamtej jednak chwili cały był jednym wielkim pragnieniem Jezusa i tylko to miało dla niego znaczenie. Kiedy opowiadał mi swoje świadectwo, był już diakonem i przygotowywał się do przyjęcia święceń kapłańskich.

Czy to, co wtedy zrobił, nie należąc formalnie do Kościoła Katolickiego ma znamiona profanacji Najświętszego Sakramentu? Nie znam odpowiedzi. Jednak przypominam sobie tę historię w kontekście uroczystości Bożego Ciała i słyszę inne pytania: Czy to, w jaki sposób przebiegają nasze procesje Bożego Ciała jest naprawdę manifestacją wiary? Czy zawsze chodzi nam o oddawanie czci Bogu?

Polska wersja katolicyzmu nie jest oczywista. Jest tam żywa wiara, tradycja, a czasami nawet przymus. Jest głębia, żarliwość oraz religijny kicz i wątki neopogańskie. Jest miejsce dla głębokich przeżyć religijnych, ale także obojętność lub chęć spotkań towarzyskich. Więc co, jeśli w taki to sposób, przymykając oczy na pewne kwestie, pośród radosnego dźwięku dzwonków i dzwoneczków, kolorowych kwiatów i wianuszków, ocieramy się o profanację? Na tak postawione pytanie także nie znam odpowiedzi.

Moja uwagę przyciąga natomiast On, zawsze ten sam. Taki pokorny, że możemy zrobić z Nim wszystko, co chcemy. Uczcić, adorować, ominąć lub wykpić. To Ciało jest naprawdę nieodwołalnie za nas wydane. Bo tak powiedział i zrobił. Nie cofnie się, nie odwoła. Zostanie z nami do końca. Możemy robić z Nim, co tylko chcemy. Co zrobimy tym razem?

——————————-

ks. Andrzej Wierzba MS – socjusz Postulatu

——————————-