Być tak elastycznym jak Hiob Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Być tak elastycznym jak Hiob
26 września 2022

Być tak elastycznym jak Hiob

Poniedziałek, XXVI Tydzień zwykły, Rok C, II

Wspomnienie świętych męczenników Kosmy i Damiana

Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając tę myśl w ich sercach, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: «Kto by to dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto by Mnie przyjął, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki».
Wtedy przemówił Jan: «Mistrzu, widzieliśmy, jak ktoś w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami». Lecz Jezus mu odpowiedział: «Przestańcie zabraniać; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami».

(Łk 9, 46-50)


Cztery wieki przed narodzeniem Chrystusa Hebrajczycy nie mieli jeszcze jasno określonej prawdy o życiu pozagrobowym. Kryterium odpłaty za zło i wynagrodzenia za dobro nie przekraczało granic śmierci i rozpatrywane było tylko w kategoriach doczesnych: jeżeli ktoś był dobry to otrzymywał Boże błogosławieństwo za życia, a jeśli ktoś był zły, to spotykała go kara przed śmiercią lub sama śmierć. Po śmierci wszyscy przenosili się, według ówczesnych wierzeń, do Szeolu – miejsca posępnego i okrytego tajemnicą.

Jednak w dzisiejszym pierwszym czytaniu z Księgi Hioba (napisana dwa wieki przed narodzeniem Chrystusa) pojawia się już postawa bliższa chrześcijaństwu. Bóg dopuszcza działanie Szatana i jemu przypisywane są nieszczęścia, które dotykają bohatera tej księgi. Sama obecność złego ducha przed tronem Bożym świadczy o przenikaniu się sfer duchowych z cielesnymi wobec majestatu Bożego, któremu nic nie jest obce. Nie jest też Bogu obca postawa Hioba, która zachęca do naśladowania.

Nie jest ważne to, w jakie wydarzenia i okoliczności wprowadza nas Opatrzność Boża. Nie musimy też wiedzieć, ile w tym „organizowaniu” naszej przyszłości jest wpływu złego ducha, dopuszczonego do działania przez Boga. Na pewno można powiedzieć, że Bóg docenia w każdym z nas potencjał siły do odparcia ataków diabła i dlatego nie blokuje mu dostępu do nas. Chodzi tylko o to, czy my sami dostrzegamy ten wielki kredyt zaufania ze strony Boga, że nawet gdy nam się w bardzo trudnej sytuacji życiowej nie uda stanąć na wysokości zadania i upadniemy, zezłościmy się, walniemy pięścią w stół i może burkniemy pod nosem nieuprzejme słowo, to uderzymy w pokorę, poprosimy Boga o przebaczenie i …
… zaczniemy od nowa.

Wobec wydarzeń utraty najbliższych, mienia i potem zdrowia, Hiob zachował pokój. Trudny pokój, ale wchodzi w te wydarzenia z pokorą i zgodą. Może o to chodzi w chrześcijańskim byciu jak dziecko. Dziecko – zanim wejdzie w dorosły wiek i zacznie się opiekować innymi – ciągle nabywa nowych zdolności i sprawności w otaczającym go świecie nie przestając się uczyć. Właściwie tę postawę można zachować na zawsze (co zgadzałoby się z sugestią Jezusa z dzisiejszej Ewangelii): ciągle uczyć się elastyczności w przyjmowaniu zmieniających się okoliczności zewnętrznych i wymagań stawianych wobec mnie przez ludzi mnie otaczających i tych, których spotykam „przypadkowo”.

Wcale nie będę zaskoczony tym, aby w Niebie pierwszym priorytetem wieczności był nieustanny rozwój: w nieskończoność, nieustannie, zawsze w nowe, zawsze w ciekawsze, zawsze w piękniejsze, zawsze w lepsze, zawsze prawdziwsze. Przyznam się, że ta perspektywa dodaje mi skrzydeł za życia. Dlatego warto już teraz uczyć się i ćwiczyć w tej elastyczności w zmieniających się warunkach, aby nie utracić pokoju i zaufania w to, że co się wokół mnie dzieje jest w końcu „organizowane” przez Boga. Nawet element udziału złego ducha w tej organizacji nie odbiera nam możliwości bycia elastycznym.

W końcu:
– kto chce być wielki w Królestwie Niebieskim niech będzie sługą wszystkich (którzy negocjują ze mną moje warunki życia na ich widzimisię);
– kto chce być PIERWSZYM w Królestwie Niebieskim niech się stanie niewolnikiem wszystkich (którzy mają swoje własne grafiki ale do ustawiania MNIE SAMEGO na ich modłę).

——————————-

ks. Karol Porczak MS – duszpasterz w parafii pw św. Piotra i Wszystkich Świętych w Peterborough (Wielka Brytania)

——————————-