Budowa wspólnoty Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Budowa wspólnoty
17 sierpnia 2022

Budowa wspólnoty

Środa, XX Tydzień zwykły, Rok C, II

Wspomnienie św. Jacka, prezbitera

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię».
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.

(Mk 1, 14-20)


Jednym z dominujących tematów związanych ze chrztem Jezusa jest grzech. Zanurzający się w wody Jordanu Jezus bierze na siebie grzechy ludzkości ofiarując nam w zamian swoje życie. Jest to jednocześnie jeden z tych nielicznych momentów (można jeszcze wyliczyć kuszenie, czy ukrzyżowanie), w których pozostaje On samotny.

Natomiast dzisiejsza liturgia ukazuje Go powołującego uczniów. Okres zwykły zaczyna się od aktu tworzącego Kościół, społeczność uczniów powołanych przede wszystkim do przebywania z Nim. W przeciwieństwie do chwil ciemności i odrzucenia, inaugurując swoje królestwo Jezus nie chce być sam. Ewangelie w zasadzie niewiele interesują się Jego życiem przed tym momentem wskazując w ten sposób, że dla nas być blisko Mistrza oznacza być w Kościele. Zbawienie nie dokonuje się w izolacji, w oderwaniu od społeczności wierzących ale zawsze w relacji do innych powołanych. Moja wiara nie jest kwestią indywidualną. Wręcz przeciwnie wszystko, co najlepsze wiąże się dla nas ze wspólnotą. Bez obecności kogoś drugiego nie wiedzielibyśmy czym jest miłość. Podobnie jak w chwili stworzenia również w momencie powołania zostaje określony cel życia ludzkiego.

Łowienie ryb jest sposobem na zaspokojenie własnych życiowych potrzeb. Tymczasem Jezus wyznacza swoim uczniom inne zadanie. Odtąd sens ich życia będzie związany z nawiązywaniem relacji, ze zdobywaniem ludzi dla królestwa Bożego, z ewangelizacją, z wcielaniem w życie miłości.

Pracownicy czy uczniowie

W powołaniu pierwszych uczniów jest pewna niejednoznaczność. Mówimy o „powołaniu”. Jezus woła lub po prostu mówi do rybaków zajmujących się swoim zajęciem. Zwraca się do nich z zaproszeniem. Ofiarowuje im swoje Słowo. Wydaje się, że Jego Słowa mają za zadanie znaleźć współpracowników. Ale okazuje się, że to jest właśnie Jego misja: powoływać, zapraszać do relacji z Nim. Nie chodzi więc o założenie nowego przedsiębiorstwa rybackiego, ale o samą rozmowę, która mnie przemienia. Późniejsza posługa „rybaków ludzi” będzie wzorowała się na tym momencie. Apostołowie będą zapraszali do wsłuchania się w Jego Słowa i do pozostania z Nim. Jednak, żeby mogli skutecznie wykonywać swoje zadanie, do końca życia muszą pozostać uczniami. Powołanie nie jest tylko pojedynczym momentem życia, jest stanem, w którym żyjemy. Bóg do nas mówi, a Jego Słowa prowadzą nas do relacji z innymi.

Wejść w słowo

Jest pewna historia o rabinie, który pouczał swoich uczniów, że słuchając Bożego słowa trzeba wejść w nie całemu. Jeden z jego uczniów, zdziwiony słowami nauczyciela, zapytał jak to możliwe, żeby człowiek mógł wejść w coś tak małego, ulotnego jak słowo. Jego nauczyciel żachnął się jedynie odpowiadając, że w swoim nauczaniu nie zwraca się do głupców, którzy myślą, że są więksi niż słowo.

Kiedy myślimy, że jesteśmy więksi niż Słowo? Wówczas, gdy przyjmujemy je z perspektywy swojej własnej mądrości. Ten, kto przychodzi do Boga ze swoją własną wiedzą ocenia usłyszane słowa, wydając wyrok, które z nich jest dla niego mądre. Akceptuje te, które nie naruszają jego światopoglądu.

Tymczasem Jezus zaprasza nas, żebyśmy poszli za Nim. Żebyśmy przyjęli Jego Słowo i z tej perspektywy zaczęli oglądać świat. Jesteśmy w stanie uporządkować słowa Jezusa, w oparciu o własne kryteria. Jednak to nie uporządkowana w ten sposób teologia nas zbawia lecz pójście za Jezusem.

——————————-

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-