Bożego błogosławieństwa wystarczy dla każdego Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Bożego błogosławieństwa wystarczy dla każdego
14 sierpnia 2021

Bożego błogosławieństwa wystarczy dla każdego

Sobota, XIX Tydzień zwykły, Rok B, I

Wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.
Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».

(J 15, 9-17)


Dzisiejsza Ewangelia wspomina krótko o dzieciach, które przynoszono do Jezusa, aby Ten położył na nie ręce i się nad nimi pomodlił. Zapewne chodzi tu o bardzo małe dzieci, które jeszcze nie potrafiły chodzić, skoro były przynoszone. Bardzo możliwe, że przynosiły je matki, które sprawowały nad nimi opiekę. Zapewne dzieci te nie potrafiły jeszcze mówić, ani tym bardziej nie rozumiały tego, co Jezus głosi. Jednak matki intuicyjnie wyczuwały, że dobrze będzie, gdy dzieci doświadczą osobistego kontaktu z Jezusem, jego dotyku, który już wielu uzdrowił i jego modlitwy, będącej źródłem wielu cudów. Serce matki dobrze potrafi wyczuć potrzeby dziecka.

Uczniowie, widząc przychodzące kobiety, zabraniali im osobistego kontaktu z Jezusem. Trudno powiedzieć czy chodziło o to, że nie chcieli, aby spoufalały się one z rabbim, czy też nie widzieli większego sensu w angażowaniu dzieci w sprawy, których nie mogły one jeszcze pojąć. Jezus daje jednak wyraźny znak: również dzieci mają prawo do Jego modlitwy i błogosławieństwa. Również do nich należy królestwo niebieskie.

Ten fragment Ewangelii pokazuje jeszcze jedną ważną rzecz: Bóg nie boi się wejść w codzienność człowieka. Chce być blisko niego. Od samego początku. Niezależnie od tego czy jest niemowlęciem, dorosłym czy starcem. Towarzyszenie drugiemu, bycie z nim w jego codzienności jest wpisane w program bycia chrześcijaninem. List do Rzymian uczy nas: Błogosławcie, a nie złorzeczcie! Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą (Rz 12, 14-15). Bóg chce być obecny w każdej sytuacji mojego życia, bez względu na to ile mam lat i w jakim punkcie mojego życia się znajduję. Bożego błogosławieństwa i jego miłości wystarczy dla każdego!

——————————-

ks. Łukasz Nowak MS – sekretarz prowincjalny, mieszka w Warszawie

——————————-