Boże schronisko Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Boże schronisko
11 grudnia 2019

Boże schronisko

Środa, II Tydzień Adwentu, Rok A, II

Wspomnienie św. Damazego I, papieża

Jezus przemówił tymi słowami:
«Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

(Mt 11, 28-30)


Tyle się ostatnio mówi i pisze o ubogich. Co raz słychać o powstawaniu nowych przytułków, schronisk, punktów wydawania posiłków dla bezdomnych, opuszczonych, samotnych.

Zbieramy żywność, odzież, lekarstwa dla tych w Polsce i na misjach. Prześcigamy się w nowych pomysłach, projektach, akcjach. Rosną (mam taką nadzieję) szeregi wolontariuszy.

Tylko czy przychodzi nam czasem refleksja trochę inna, bardziej osobista. A ja? Przytoczę fragment z Apokalipsy, z listu Kościoła w Laodycei:
Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust.
Ty bowiem mówisz: “Jestem bogaty”, i “wzbogaciłem się”, i “niczego mi nie potrzeba”,
a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości,
i biedny, i ślepy, i nagi”.

Nie można skutecznie i ewangelicznie pomagać biednym, jeśli wpierw nie uzna się, iż to ja jestem najpierw biedny, nagi, ślepy przed Bogiem. I że to ja najpierw potrzebuję „Bożego schroniska”, „Bożego przytułku”, „Bożego Miłosierdzia”, bym potem sam mógł okazywać innym miłosierdzie.

I właśnie o tym jest dzisiejszy fragment Ewangelii. Tylko Jezus zna nasze „biedy”, te często skrzętnie ukrywane, także pod płaszczykiem naszej troski o biednych, zna nasze ograniczenia, nałogi, nasze prawdziwe zmęczenie. I dlatego zaprasza najpierw do swojego „schroniska”, „oazy”, by nas posilić, uleczyć, pouczyć, dodać odwagi. Bez przyjścia do Jezusa, wyjście do biednych tylko o własnych siłach jest niemożliwe. Rozumiała to św. Teresa z Kalkuty. Siostry zanim pójdą do ubogich, najpierw przez godzinę lub dwie adorują Jezusa w Jego agonii na krzyżu. Towarzyszy im napis „Pragnę”.

Lecz by pójść najpierw do Jezusa, uznać własną biedę i nędzę, potrzeba pokory i stawania w prawdzie o sobie samym. Dopiero potem można owocnie i po Bożemu czynić miłosierdzie. Panie, daj mi łaskę pokory.

——————————-

ks. Henryk Kuman MS – duszpasterz, pracuje w Rzeszowie

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia

29 styczeń - Wieczór uwielbienia z Maryją

3-5 luty - Kurs Nowe życie z Bogiem

10–12 luty - Rekolekcje dla porzuconych

10-12 luty - Rekolekcje Trzeźwościowe

16-19 luty - Rekolekcje o spowiedzi z możliwością spowiedzi generalnej

3-5 marzec - Rekolekcje o miłosiernym Ojcu

21-23 kwiecień - Rekolekcje dla małżeństw niesakramentalnych


pokaż wszystkie


„Aby być świętym, trzeba być szalonym. Trzeba stracić głowę. To, co nas powstrzymuje od świętości, to brak refleksji, zastanowienia, modlitwy, zjednoczenia z Bogiem, którego do świętości koniecznie potrzeba.”
(św. Jan Vianney)
    "