Albowiem nie wszyscy mają wiarę! Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Albowiem nie wszyscy mają wiarę!
6 listopada 2022

Albowiem nie wszyscy mają wiarę!

Niedziela, XXXII Tydzień zwykły, Rok C, II

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».
Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.
A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

(Łk 20, 27-38)


Siedmiu braci wraz z matką poddanych okrutnym torturom prowadzącym do śmierci za panowania w Judei króla Antiocha po 167 roku przed narodzeniem Chrystusa – przykład męstwa i stanowczości w zachowywaniu wiary. Siedmiu kolejnych mężów jednej kobiety, umierających jeden po drugim nie zostawiając potomka – przykład pozornego paradoksu życia, które nie ma będzie miało żadnego znaczenia w życiu pozagrobowym gdzie nie będzie żadnych relacji małżeńskich.

I list świętego Pawła, który zaleca modlitwę za misjonarzy, „by Słowo Pańskie się szerzyło i rozsławiało” oraz modlitwę w intencji prześladowanych misjonarzy – „przez ludzi przewrotnych i złych” z dodaną bardzo na czasie opinią aktualną na wszystkie dni aż do skończenia świata: „albowiem nie wszyscy mają wiarę”.

Szaleństwo króla Antiocha miało na celu zjednoczenie wszystkich podbitych ludów pod jedną narzuconą kulturą grecką pozornie ustanawiającą „nową wiarę”. Była to wiara, która powoływała do istnienia bożki, z którymi utożsamiały się naturalne uczucia, popędy, pragnienia, pasje i żądze ludzkie czczone jako wyraz oficjalnego uzewnętrznienia cielesnych upodobań i podniesienia ich do „boskiego stanu”. Nie jest to wiara tylko – tak jak dziś – widzimisię jakiejś grupy i dążenie poważnej reprezentacji tej grupy do legalnego istnienia usankcjonowanego prawem królewskim. Nihil novi sub sole! – nic nowego pod Słońcem! Na tym mechanizmie polegają dzisiejsze ruchy promujące aborcję, eutanazję, legalizację małżeństw jednopłciowych, adopcję dzieci w tych związkach, święcenie kobiet, małżeństwa rozwodników, Komunię świętą dla wszystkich, itp. Trzeba tylko wytrwale i głośno krzyczeć…

Szaleństwo saduceuszy dotyczące niewiary w zmartwychwstanie miało uzasadnienie w braku na to dowodów w Piśmie świętym, a dokładnie u Mojżesza. Nie zastanawiali się nad faktem, że życie, to tylko na ziemi, z definitywnym końcem bez kontynuacji po śmierci, jest BEZ SENSU! Ale czym się tu przejmować – większość z saduceuszy miała władzę i była klasą bogaczy. To też nic nowego: masz wpływy, masz pieniądze, masz wtedy święty spokój. A jak cię stać na wszystko to myślisz, że życie sobie przedłużysz.
Na szczęście nie da się przedłużać życia bez końca i dobrze, że tak jest. Bo dzięki temu jest szansa na to, że pod koniec życia, nad grobem – kiedy wyczerpią się już wszystkie „sztuczki” przedłużające życie – ci, którzy nie mieli wiary się zreflektują i obudzi się w nich wiara w Boga zmarłych, ale wciąż żywych: „Abrahama, Izaaka i Jakuba”…
… o których mówił właśnie Mojżesz.

——————————-

ks. Karol Porczak MS – duszpasterz w parafii pw św. Piotra i Wszystkich Świętych w Peterborough (Wielka Brytania)

——————————-