Akt powierzenia Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Akt powierzenia
27 sierpnia 2022

Akt powierzenia

Sobota, XXI Tydzień zwykły, Rok C, II

Wspomnienie św. Moniki

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:
«Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.
Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.
Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”
Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”
Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!” Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”».

(Mt 25, 14-30)


Pierwsza refleksja, która narzuca się z dzisiejszej przypowieści zawarta jest w zdaniu: „pewien człowiek, mając udać się w podróż przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek”. Zatem nie jesteśmy właścicielami w takim znaczeniu, jak się to nam nieraz wydaje.

Kiedy wypowiadamy słowo: „moje” to powinniśmy według prawdy użyć stwierdzenia „powierzono mi”.

Niejednokrotnie wcale nie myślimy w taki sposób o tym, ponieważ nasza władza nad talentami jest nieograniczona i możemy nimi swobodnie rozporządzać, aż do marnotrawstwa i samozniszczenia, nie oglądając się na nikogo. Jednakże, wszystko co mamy, zostało nam dane przez Boga. O co Jezusowi chodzi w tej przypowieści?

Talent

Talent jeszcze raz pojawia się w Ewangelii według św. Mateusza w przypowieści o bezlitosnym dłużniku, któremu wszystko zostało podarowane. Otrzymał olbrzymią sumę – dziesięć tysięcy talentów. Dziś niebotyczne pieniądze zostały przekształcone w określenie bardziej ogólne: talent to dar, to zdolność, to umiejętność w dążeniu do celu.

Reasumując jest to wszystko, czym obdarzył nas Pan po to, abyśmy tutaj na ziemi żyli tym wszystkim, co jest nam niezbędne do życia, ale i tym wszystkim, co jest nam potrzebne do życia w Niebie.

Talentem, o którym mówi Jezus, i którym On sam nas obdarza jest miłość. Zostaliśmy zaproszeni, aby ten talent pomnażać. Można to czynić tylko w ten jedyny sposób – kochając tych ludzi, których spotykamy w życiu.

To nie jest teoria. Uczniowie Jezusa czynią to wpatrzeni w swojego Mistrza, a On udziela im Ducha Świętego i uzdalnia do kochania, do pomnażania talentu.

Ten ostatni człowiek zakopuje talent. Dlaczego? Dlatego, że boi się Pana. On nie rozpoznaje w Ojcu miłości. On nie rozpoznaje w Jezusie miłości Ojca, stąd nie jest zdolny do dawania. Nie jest zdolny do kochania. Przyjął dar Boży jak zimny głaz, a nie jako drogocenny kamień, czy jako ziarno na zasiew, które z miłości umiera, aby przynieść kłosy jeszcze większej miłości.

Powrót Pana

Pan wróci. Wróci na pewno. Zwróćmy uwagę, że na końcu wobec tych, którzy pomnożyli talent następuje stwierdzenie: „Wejdź do radości Twego Pana”.

Nagroda znacznie przewyższa, to co poszczególne osoby wysłużyły – dzięki łasce Pana – swoim działaniem i wysiłkiem.

Kiedy przyjdzie chwila rozliczania z otrzymanych talentów, Pan Bóg nie będzie szukał świadectwa naszych pomnożonych wartości w zakurzonych archiwach, w encyklopediach, w wycinkach z gazet. Nie będzie szukał naszych materialnych działań i dzieł, które po nas pozostaną. W oczach Boga będzie liczyć się talent, któremu na imię miłość. Talent, który tkwi w nas samych, albo talent, którym podzieliliśmy się w spotkaniu z innymi i dzięki temu, oni stali się Dziećmi Bożymi.

Pomnażajmy ten talent.

——————————-

ks. Zbigniew Wal MS – duszpasterz Centrum Pojednania w Dębowcu

——————————-