ABYM JA MÓGŁ ŻYĆ Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   ABYM JA MÓGŁ ŻYĆ
28 marca 2021

ABYM JA MÓGŁ ŻYĆ

Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, Wielki Tydzień, Rok B, I

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa

Jezus przed Piłatem
E. Wczesnym rankiem arcykapłani wraz ze starszymi i uczonymi w Piśmie i cały Sanhedryn powzięli uchwałę. Kazali Jezusa związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał Go: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Odpowiedział mu: + Tak, Ja nim jestem. E. Arcykapłani zaś oskarżali Go o wiele rzeczy. Piłat ponownie Go zapytał: I. Nic nie odpowiadasz? Zważ, o jakie rzeczy Cię oskarżają. E. Lecz Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił.

Jezus odrzucony przez swój naród
Na każde zaś święto miał zwyczaj uwalniać im jednego więźnia, którego żądali. A był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy popełnili zabójstwo w czasie rozruchów. Tłum przyszedł i zaczął domagać się tego, co zawsze dla nich czynił. Piłat im odpowiedział: I. Jeśli chcecie, uwolnię wam Króla żydowskiego? E. Wiedział bowiem, że arcykapłani wydali Go przez zawiść. Lecz arcykapłani podburzyli tłum, żeby uwolnił im raczej Barabasza. Piłat ponownie ich zapytał: I. Cóż więc mam uczynić z Tym, którego nazywacie Królem żydowskim? E. Odpowiedzieli mu krzykiem: T. Ukrzyżuj Go! E. Piłat odparł: I. A cóż złego uczynił? E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: T. Ukrzyżuj Go! E. Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.

Król wyszydzony
Żołnierze zaprowadzili Go do wnętrza pałacu, czyli pretorium, i zwołali całą kohortę. Ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę. I zaczęli Go pozdrawiać: T. Witaj, Królu żydowski! E. Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając, oddawali Mu hołd. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty.

Droga krzyżowa
Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który idąc z pola, tamtędy przechodził, przymusili, żeby niósł Jego krzyż. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki.

Ukrzyżowanie
Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: Król żydowski. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony.

Wyszydzenie na krzyżu
Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali głowami, mówiąc: T. Ejże, Ty, który burzysz przybytek i w trzy dni go odbudowujesz, zejdź z krzyża i wybaw samego siebie! E. Podobnie arcykapłani, drwiąc między sobą wraz z uczonymi w Piśmie, mówili: T. Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy zobaczyli i uwierzyli. E. Lżyli Go także ci, którzy z Nim byli ukrzyżowani.

Zgon Jezusa
A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: + Eloí, Eloí, lemá sabachtháni?, E. to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: T. Patrz, woła Eliasza. E. Ktoś pobiegł i nasyciwszy gąbkę octem, umieścił na trzcinie i dawał Mu pić, mówiąc: I. Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć z krzyża. E. Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie.

Po zgonie Jezusa
A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół. Setnik zaś, który stał naprzeciw Niego, widząc, że w ten sposób wyzionął ducha, rzekł: I. Istotnie, ten człowiek był Synem Bożym.

(Mk 15, 1-39)


Czy mogą cierpieć sprawiedliwi? Czy można wytłumaczyć cierpienie prawych?

Palmowa Niedziela w szczególny sposób zaprasza nas do wejścia w tajemnicę cierpienia. Kiedy przychodzi cierpienie w naszym życiu, za wszelką cenę staramy się uwolnić od niego…, bo boli, bo tracimy. Tak, cierpienie często zamyka nas na miłość i pojawia się złość, pretensje, nienawiść. Wydaje się nam, że przegraliśmy. Jezus przychodzi na świat, aby to zmienić. „On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści” (Iz 53, 4).

Piłat pragnie uwolnić Jezusa i proponuje tłumowi uwolnić jednego więźnia, którego zechcą. „Był tam jeden, zwany Barabaszem”. Barabasz oznacza „syn Ojca”. Kiedy słyszymy to imię, to przed nami ma się pojawić obraz, że przed sądem stoi Jezus i ten, kogo nazywają dzieckiem Boga. Tam stoi Jezus i ja. Jezus wie, że wybiorą Jego, abym ja mógł żyć. Jezus oddaje życie, abym ja żył.

Przed nami Wielki Tydzień. Pamiętajmy, że wszystko, co czyni Jezus, czyni dla mnie, bo tak mnie ukochał. Czy może być większy wyraz miłości, jak wziąć cierpienie drugiego na siebie? Kiedy przychodzi na nas cierpienie to możemy je łączyć z cierpieniem Jezusa i ofiarować je z miłością dla zbawienia innych, jak mówi św. Paweł: „w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół” (Kol 1,24).

Cierpienie może stać się moim darem miłości. Odpowiedzią Boga na cierpienie jest zaufanie. Niech ten szczególny czas, w który dzisiaj wchodzimy pomoże nam jeszcze bardziej uświadomić sobie, jak mocno mnie Bóg kocha, że zawsze jest gotów brać na siebie moje cierpienie i oddawać za mnie swoje życie.

——————————-

dk. Edward Wasylenko – diakon z diecezji kamieniecko -podolskiej na Ukrainie, obecnie na praktyce duszpasterskiej w Dębowcu

——————————-