W czasach biblijnych niewiele było dolegliwości tak odrażających i przeraźliwych jak trąd. Słowo ”trąd” może odnosić się do rozmaitych zaburzeń skóry w tym i do faktycznego trądu, w których wyniku zakażenia bakteryjnego dochodziło do owrzodzenia skóry prowadzącego do powstania bąbli, zniekształceń, utraty kończyn, a niekiedy i do ślepoty. W starożytności trąd był nieuleczalny, a jego zdiagnozowanie równało się wyrokowi śmierci. Oprócz fizycznego spustoszenia był on powodem całkowitego odrzucenia ze strony społeczności ludzkiej w wyniku obowiązującego Prawa. W Księdze Kapłańskiej czytamy: ”trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać: Nieczysty, nieczysty! Przez cały czas trwania tej choroby będzie nieczysty. Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem.” Trędowaty był kimś rytualnie nieczystym, z tego powodu nie wolno było jemu wejść do świątyni będącej świętym miejscem zamieszkania Boga, aby uczestniczyć w sprawowanej przez Izraela liturgii.
Tylko Jezus
Prawo nie mogło w żaden sposób pomóc trędowatemu, mogło jedynie chronić wspólnotę przed rozprzestrzenianiem się tej choroby. Trędowaty przychodząc do Jezusa dopuszcza się śmiałego czynu, nie tylko łamie nakazy Prawa, ale także naraża się, że doświadczy znanej sobie reakcji ludzkiej: czyli przerażenia i odrazy, jaki wzbudza jego widok u innych. Pada na kolana przed Jezusem, co jest wyrazem zarówno prośby o pomoc, jak i oddania czci. Jego apel: „ Jeśli zechcesz, pokazuje, że ma on całkowita pewność co do mocy Jezusa. Istotne jest, że nie prosi on Jezusa, aby go uzdrowił, ale żeby go oczyścił .Jego najgłębszym pragnieniem jest możliwość ponownego uczestniczenia w sprawowanym przez lud Bożym kulcie. Na widok tego nieszczęsnego człowieka Jezus jest zdjęty litością, określenie to świadczy o Jego głębokiej, emocjonalnej reakcji, podczas gdy postronni obserwatorzy patrzą na to ze zdumieniem. Jezus wyciąga rękę i dotyka mężczyzny. Sam jednak nie jest zanieczyszczony trądem. Zamiast tego, Jego Słowo i dotyk natychmiast czynią tego człowieka oczyszczonym. Potęga Jezusowej czystości, Jego świętość jest niezwyciężona.
W związku z tym, przychodźmy do Jezusa z naszym “trądem” z taką samą wiarą prosząc, aby oczyścił nasze serca i abyśmy się stali ludźmi nowymi i pięknymi, którzy nie tracą wiary, że tylko On może to uczynić.



