Kłopoty ze wzrokiem towarzyszą zdecydowanej większości z nas przez lwią część naszego życia. Około 100 000 ludzi w Polsce jest niewidomych. Dali by oni z pewnością bardzo wiele, by mogli odzyskać wzrok.
Niewidomi z dzisiejszej Ewangelii kierują rozpaczliwy krzyk do Jezusa, by ich uleczył. Ponieważ uwierzyli w Jego moc czynienia cudów „otworzyły się ich oczy”. Jak wielki jest dar wzroku „ten tylko się dowie kto go stracił” – parafrazując słowa wieszcza Adama Mickiewicza.
Jest jeszcze inne kalectwo – zaślepienie serca i umysłu. Dotknięci nim są wszyscy, którzy nie widzą swoich słabości, wad, grzechów.
Niech wołanie niewidomych z dzisiejszej Ewangelii stanie się naszą modlitwą;
„Ulituj się nade mną Synu Dawida i daj mi oczy, by widziały najmroczniejsze zakamarki mojej duszy. Daj mi również oczy „dookoła głowy”, by widziały dziejące się sprawy w prawdzie i potrzeby innych ludzi. Daj mi do tego Miłość jaką Ty masz do każdego z nas, bo „dobrze widzi się tylko sercem” (Mały Książę) i daj mi wiarę „że Ty możesz to uczynić”. Amen.

Ks. Witold Kuman MS


