Ja jestem chlebem życia.

„Jezus powiedział do ludu: «Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. »” Co za niezwykła obietnica, że ten, kto przyjdzie do Jezusa nie będzie łaknął, wierząc w Niego nie będzie pragnął. W odpowiedzi na taką obietnicę cisną się na usta słowa: „Panie dawaj nam zawsze tego chleba.” Rzeczywiście tak powiedzieli żydzi, co zanotował św. Jan w swojej ewangelii, wiersz wcześniej. Była to reakcja na słowa Jezusa, że Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu.” Podobnie i samarytanka zareagowała na słowa Jezusa, że ten kto pije zwykłą wodę będzie pragną, ale ten kto pije wodę, którą da im Jezus nigdy nię będzie pragnął, i wtedy samarytanka powiedziała do Jezusa: „Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać.” Jezusowi jednak nie chodziło o pragnie pokarmu czy łaknienie napoju, jakie mamy na codzień, gdy głodni czy spragnieni jesteśmy. Jemu chodziło o pragnienie i łaknienie duchowe, pragnienie nieskończoności, które Bóg zostawił w nas, i tylko On sam może je zaspokoić, gdyż jesteśmy stworzeni na Jego obraz. Mamy w sobie owe pragnie nieskończoności, nieśmiertelności, które nie może być zrealizowane poprzez normalny pokarm, jaki mamy tu na ziemi, ale tylko poprzez pokarm duchowy, który daj życie wieczne, nieśmiertelne, nieskończone. Wystarczy tylko abyśmy przyjęli ten pokarmy duchowy, który sam Jezus nam ofiaruje, chleb z nieba, czyli Eucharysia.

Jednak sam Jezus pokazuje, że choć to wydaje się proste, wystarczy aby przyjść do Niego i przyjąć ten chleb, który On nam daje, to nagle zaczynają wyrastać przeszkody i w nas samych, jak to potwierdza Jezus w słowach dzisiejszej ewangelii: „Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie.” Jest przeciwnik Jezusa, diabeł który nieustannie kusi i przekonuje nas, abyśmy nie wierzyli Jezusowi i nie przyjmowali tego chleba z nieba, który On nam daje. Ważne, abyśmy nie ulegali tej pokusie diabła, ale dali się przekonać Pocieszycielowi, którym jest Duch Święty, który przekonuje nas, że: „«To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym».”

ks. Waldemar Śmiałek MS