Jest nadzieja Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Varia   ❯   Jest nadzieja
15 stycznia 2020

Jest nadzieja

Z księdzem arcybiskupem Mieczysławem Mokrzyckim metropolitą lwowskim rozmawia ks. Bohdan Dutko MS

Kiedy Ksiądz Arcybiskup po raz pierwszy usłyszał o La Salette?
Jako młodzieniec w domu rodzinnym. Później w seminarium, na wykładach lub homiliach, wygłaszanych przez naszych wychowawców. Ojciec święty Jan Paweł II często mówił o Matce Bożej i przywoływał sanktuaria maryjne, także La Salette, które były mu bliskie. Jan Paweł II był papieżem maryjnym i zawsze podczas podróży apostolskich nawiedzał Jej sanktuaria. Cztery lata temu pojechałem prywatnie do La Salette i zostałem zauroczony.

Czym zauroczony?
Prostotą tego miejsca i ciszą. Nie ma tam sklepów i kramów, dlatego można zanurzyć się w medytację i przeżyć głębokie spotkanie z Bogiem i Matką Najświętszą. Otoczenie i sama świątynia pozwala wejść w głębię swego serca, swojej duszy i odkryć wielką miłość Boga do człowieka, a także i Jego Matki. Każdemu, kto chce doznać głębokiego spotkania z Maryją, być olśnionym Maryją i uniesionym niezwykłym natchnieniem, polecam udanie się do tego sanktuarium.

Maryja w La Salette płacze…
Płacze jak każda matka. Matka czasami roni łzy radości, ale także łzy smutku, zwłaszcza wtedy, kiedy dzieci sprawiają jej ból. Ojciec często karze swoje dzieci poprzez ostre słowo czy klapsa, natomiast matka okazuje niezadowolenie i smutek poprzez cichy płacz. W historii objawień maryjnych, wiele razy słyszymy o Matce Bożej Płaczącej i płacze także Matka Boża z La Salette, widząc swoje dzieci oddalające się od źródła łaski, pokoju i miłości.

Orędzie Maryi w La Salette skierowane jest do wszystkich, ale szczególnie do tych, którzy się zagubili w wierze…
Matka Boża kieruje wzrok nie tylko do tych, którzy są blisko Niej, ale także ku tym naszym braciom i siostrom, którzy oddalili się od Boga. Odejście wielu ludzi od wiary jest dla nas, wierzących, wezwaniem, abyśmy żyli w wierności Chrystusowi. Maryja zachęca nas do modlitwy za grzeszników, by zmienili swoje postępowanie i powrócili na łono Kościoła. Jesteśmy także wezwani do podjęcia pokuty, aby Maryja wszystkie swoje dzieci zbliżyła do Chrystusa.

Maryja Saletyńska jest nazywana Matką pojednania. Nie sposób w tym kontekście nie zapytać o aktualny stan pojednania polsko-ukraińskiego, na jakim etapie jesteśmy?
Najpierw chcę powiedzieć, że i na Ukrainie mamy wizerunki Maryi, Matki Pojednania. Takim przykładem może być Janów, gdzie czczona jest Maryja Matka Pokoju i Pojednania. Pragniemy, aby nasze narody zbliżyły się do siebie i pojednały się. Jednak szczere pojednanie – tak jak pojednanie każdego grzesznika z Bogiem – musi być oparte na prawdzie. Najpierw winno być przyznanie się do winy, następnie wyznanie grzechów. Dopiero wtedy otwiera się droga do prawdziwego pojednania. Dziś idziemy drogą dialogu i myślę, że doprowadzi to kiedyś do pojednania naszych narodów, narodu polskiego i narodu ukraińskiego.

Pojednanie jest drogą zbudowaną na prawdzie.
Tak ostatecznie musi być.

Kiedyś zapytano Jana Pawła II o najważniejsze Słowo w Ewangelii, papież od razu odpowiedział – prawda!
Tak, prawda nas wyzwoli.

Uważna lektura orędzia z La Salette odsłania działanie demona, który wsączył w człowieka kłamstwo wmawiając mu, że można żyć bez Boga. Dlatego orędzie z La Salette nie traci nic na swojej aktualności…
Oczywiście, że nie. Ono jest ponadczasowe. W codziennym życiu jesteśmy kuszeni, aby zapomnieć o Panu Bogu jako dawcy piękna, prawdy, sprawiedliwości. Europa, także Polska zapominają, ile dobra przyniosło chrześcijaństwo. Po przyjęciu chrztu przez naszą ojczyznę pierwsi misjonarze przynosili wiarę, a z nią kulturę i szkolnictwo. Zakony prowadziły szkoły, ochronki, szpitale. Dzięki formacji chrześcijańskiej ludzie stawali się szlachetniejsi.

Szatan nieustannie nas kusi: po co będziesz posłuszny Panu Bogu, możesz być od niego niezależny. Współczesny człowiek w pogoni za dobrami materialnymi zapomina kim jest, zapomina o wartościach duchowych.

Dzisiaj często słyszymy, że Kościół jest instytucją zacofaną, że nie idzie z duchem czasu, że żyjemy już w XXI wieku i niektóre głoszone prawdy się zdezaktualizowały. Dlatego – jak próbuje się tłumaczyć – zmurszała doktryna odciąga młodzież od Kościoła. Diabeł czyni wszystko, aby grzech usankcjonować prawem i wprowadzić jako normy moralne w życiu współczesnego świata. Ludzie, którzy żyją niemoralnie, chcą narzucić innym taki sposób postępowania.

Wielu ludzi w te kłamstwa wierzy. Także w te, uderzające w rodzinę.
W całej Europie jest ogromna laicyzacja. Nie ma nauki religii w szkołach, nie ma dobrej formacji zarówno ludzkiej, jak i chrześcijańskiej, dlatego łatwo jest manipulować ludźmi.

W 2016 roku uniwersytet w Oxfordzie „post prawdę” ogłosił słowem roku. Nie liczą się fakty obiektywne, liczą się tylko emocje i osobiste przekonania. To kolejne oszustwo…
Nie możemy dokonywać osądów moralnych według naszego odczuwania, ale w oparciu o objawienie, w oparciu o dobrze uformowane sumienie.

Ten sposób wartościowania prowadzi do oswojenia kłamstwa: nie ma cudzołóstwa, można żyć bez ślubu… To oswojenie dotyczy także osób wierzących.
Słyszymy, że Kościół powinien być bardziej tolerancyjny. I niestety, wielu wiernych ulega temu wpływowi, i przyzwalają swoim dzieciom żyć w związkach przedmałżeńskich. Jest to wielka krzywda dla tych młodych, bo tylko czystość przedmałżeńska może uczynić ich szczęśliwymi i pełnymi radości. Jeśli otworzą się na nauczanie Chrystusa o małżeństwie, to przyszłe szczęście małżeńskie i trwałość rodziny będą budować na właściwym fundamencie.

Zły duch znajduje coraz większe pole działania, wydaje się jakby miał coraz więcej zwolenników…
W Piśmie Świętym czytamy: „diabeł jak lew ryczący krąży szukając, kogo by pożreć”. Jeśli znajdzie ludzi słabych, to większy odniesie sukces. Dlatego musimy być bardzo ostrożni.

Maryja w objawieniach zawsze wzywa do nawrócenia, także i w La Salette. Co jest główną przeszkodą w nawróceniu?
Św. Jan Paweł II mówił, że głównym hamulcem w nawróceniu jest brak odrzucenia kłamstwa i lęk przed wejściem w światło prawdy. Jan Paweł II zawsze nawoływał, żebyśmy byli ludźmi prawymi, że prawda nas wyzwoli, a tą prawdą jest sam Chrystus.

Jakie wrażenia pozostaną w Księdzu Arcybiskupie po pielgrzymowaniu do Dębowca?
Jestem mile zaskoczony tak wielką liczbą wiernych, którzy przybywają do tego sanktuarium, którzy manifestują swoją wiarę. Widziałem ludzi modlących się za siebie, swoich bliskich i za ojczyznę. Nie byli to ludzie w średnim czy podeszłym wieku, ale ludzie młodzi i młode rodziny z dziećmi…

Czyli jest nadzieja, że prawda jest mocniejsza od kłamstwa.
Tak, niech tak będzie.

 


 

Nadchodzące wydarzenia
14
KWI
Kurs przedmałżeński – Nauki przedślubne

Zapraszamy na Kurs Przedmałżeński 14-17 kwietnia 2020 roku... czytaj więcej

narzeczenie

Godzina rozpoczęcia 19:00

20
KWI
Rekolekcje kapłańskie I tura 2020

Zapraszamy na I turę Rekolekcji Kapłańskich w dniach 20-23... czytaj więcej

kapłani

Godzina rozpoczęcia 18:00

24
KWI
Rekolekcje trzeźwościowe – IV i V

Zapraszamy wszystkich, którzy chcą stanąć odważnie wobec swoich... czytaj więcej

osoby dorosłe

Godzina rozpoczęcia 18:00

Droga życia

„Bóg nie może dawać niczego innego, jak tylko swoją miłość.”
(Izaak z Niniwy)

 

"