Homilie Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Homilie
15 września 2019

2019-09-15 XXIV Niedziela zwykła

XXIV Niedziela zwykła, Rok C, I

(Łk 15, 1-32)



Powrót syna marnotrawnego – obraz Bartolomé Estebana Murilla (1667-1670), Waszyngton National Gallery of Art – foto. https://pl.wikipedia.org/

Powrót

Młodszy syn z dzisiejszej Ewangelii za sprawą swojej bezmyślności i podążania za ułudą szczęścia doświadczył największego upokorzenia, jakie mógł sobie wyobrazić. Nie tylko pasł świnie, które Żydzi uważali za zwierzęta rytualnie nieczyste, których nie wolno nawet dotykać, ale zapragnął ich pokarmu. Nie można niżej upaść. Nawet dzisiaj trudno sobie wyobrazić, że człowiek może pragnąć pomyj, którymi karmi się świnie, i nawet te są dla niego niedostępne.

Upadek tego młodego człowieka potęguje fakt, że kiedyś był dziedzicem, jadł najlepsze potrawy z najpiękniejszej zastawy i wszystko to utracił. I dopiero ta strata otworzyła mu oczy na to kim kiedyś był, jaką posiadał godność, wynikającą z faktu bycia synem. Prawdopodobnie wtedy zdał sobie sprawę, że nie można być synem, gdy nie ma się Ojca. I zapragnął powrotu. Chciał po raz kolejny doświadczyć bliskości Ojca.
Ile razy odchodziłem w swoim życiu od Ojca? Ile razy chciałem się karmić pomyjami, zamiast jeść najlepsze potrawy? Ile razy docierało do mnie, że moje życie bez Ojca za każdym razem skończy się katastrofą? Co jeszcze muszę utracić, jak nisko muszę jeszcze upaść, żeby zrozumieć kim jestem?

Nigdy nie jest za późno, żeby wrócić do Ojca. Choćby człowiek był pogrążony w największej beznadziei, choćby był na samym dnie swojego życia to zawsze czeka na niego Ktoś, kto liczy na jego powrót i cieszy się z tego powrotu. Takie jest również doświadczenie św. Pawła, który w dzisiejszym drugim czytaniu nazywa siebie pierwszym spośród grzeszników, tym który dostąpił miłosierdzia. Razem z nim uwielbiam dzisiaj Boga: Królowi wieków, nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, Bogu samemu – cześć i chwała na wieki wieków. Amen (1 Tm, 1,17).

——————————-

ks. Łukasz Nowak MS – sekretarz prowincjalny, mieszka w Warszawie

——————————-

 

14 września 2019

2019-09-14 Sobota XXIII Tydzień zwykły

Sobota, XXIII Tydzień zwykły, Rok C, I

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

(J 3, 13-17)


Miłość wywyższona na krzyżu

Dlaczego krzyż
uśmiech
rana głęboka
Widzisz
to takie proste
kiedy się kocha.”
ks. Jan Twardowski

Początki dzisiejszej uroczystości, związane są z odnalezieniem przez św. Helenę relikwii krzyża na początku IV wieku i poświęceniem w Jerozolimie bazyliki ku Jego czci w 335 r. Na pamiątkę, tego wydarzenia, ostatecznie 14 września, w Kościele obchodzi się uroczystość Podwyższenia Krzyża świętego.

W dzisiejszą uroczystość wpatrujemy się w krzyż, który jest znakiem rozpoznawalnym chrześcijan w świecie. Czcimy drzewo krzyża na którym zawisło Zbawienie świata. Dzisiejsza liturgia słowa łączy w sobie dwa wywyższenia: pierwsze, pochodzące ze Starego Testamentu, i nawiązujące do pielgrzymki narodu wybranego przez pustynię do ziemi obiecanej; drugie, nawiązujące do słów Chrystusa o potrzebie wywyższenia Go na krzyżu, aby każdy, przez wiarę, mógł dostąpić życia wiecznego.

Nie ma większego znaku miłości Boga do człowieka jak Jego krzyż, cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie. Krzyż, który jest znakiem hańby, porażki, śmierci, przegranej, przez wywyższenie Jezusa na Golgocie staje się znakiem Jego zwycięstwa. To co dla nas, wydaje się klęską, jest w oczach Bożych zwycięstwem Miłości, która oddaj się za każdego z nas.

Idź dziś za tą Miłością i wpatruj się w chwalebnego Jezusa, wywyższonego na krzyżu. Ten krzyż to znak miłości. Czy chcesz taką miłość?

——————————-

ks. Jakub Dudek MS – duszpasterz w Sanktuarium MB Saletyńskiej w Dębowcu

——————————-

 

13 września 2019

2019-09-13 Piątek XXIII Tydzień zwykły

Piątek, XXIII Tydzień zwykły, Rok C, I

Wspomnienie św. Jana Chryzostoma, biskupa i doktora Kościoła

(Łk 6, 39-42)


Właściwe przewodnictwo

Miniprzypowieść o ślepcu prowadzącym innego ślepca była dość powszechnie znana w starożytności, ale w Palestynie czasów Jezusa nabierała szczególnego znaczenia. W tym ubogim w wodę regionie jej poszukiwanie lub próby gromadzenia w ziemi zostawiły liczne pułapki. Nawet dla człowieka wyraźnie widzącego wędrówka, zwłaszcza nocą, była wyzwaniem cóż dopiero dla ślepca. Jezus przywołuje obraz ślepca pretendującego do bycia przewodnika innego ślepca w kontekście mowy do swoich uczniów. Właśnie powołał dwunastu i mówił im o miłości do nieprzyjaciół i o tym, że źródła tej miłości powinni szukać w sobie. Życie uczniów Jezusa nie jest odgrywaniem się na innych, którzy wyrządzili mu krzywdę, ale rozdawanie miłości, której źródło jest w Bogu.

Ten zaproponowany przez Jezusa sposób patrzenia na świat jest tak nienaturalny dla człowieka, że wymaga przewodnika. Jezus proponuje swoim uczniom zupełnie nieznaną drogę. Dlatego potrzebują oni przewodnika. Najpierw Jezusa zaprosił swoich uczniów do miłości, teraz podkreśla, że nikt oprócz Niego nie potrafi ich do tej miłości doprowadzić. Tylko On ma jasny wzrok, który pozwala widzieć przeszkody. Tylko On zna drogę. Tak, jak kiedyś Bóg prowadził lud wybrany przez pustynię, tak teraz Jezus chce prowadzić swoich uczniów.

Kiedy uświadomimy sobie dodatkowo, że centralnym tematem Ewangelii wg św. Łukasza jest droga Jezusa do Jerozolimy, w której ma być ukrzyżowany, możemy jaśniej zdać sobie sprawę ze znaczenia tego nauczania Jezusa. Mimo naszych dobrych chęci i wielu prób musimy uznać, że relacje łączące nas z naszymi bliźnimy bliższe są egoizmowi niż bezwarunkowej miłości. Często wykorzystujemy obecność innych dla własnych, egocentrycznych potrzeb. Porównujemy się bądź staramy się korygować ich życie udowadniając, że nasze jest bardziej wartościowe. Jezus pokazał nam cel i pokazał, że sami do niego nie dotrzemy, że potrzebujemy poddać się Jego przewodnictwu.

—————–————–

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-

 

12 września 2019

2019-09-12 Czwartek XXIII Tydzień zwykły

Czwartek, XXIII Tydzień zwykły, Rok C, I

(Łk 6, 27-38)


Serce chrześcijaństwa

W dniu w którym poczujesz w swoim sercu miłość do nieprzyjaciela – zabij cielca, sproś przyjaciół i ciesz się, i raduj, boś jest w Królestwie Bożym.
(Apokryficzna ewangelia pochodząca z pierwszych wieków)

Pewien brat odwiedził abba Matoesa i zapytał go: „Jak to mnisi ze Sketis wypełnili więcej, niż nakazuje Pismo, miłując nieprzyjaciół bardziej niż siebie samych?” Odpowiedział mu abba Matoes: „Ja jeszcze nawet tego, który mnie kocha, nie kocham jak siebie samego”.

Miłość do nieprzyjaciela jest sercem duchowości chrześcijańskiej. Te słowa są rewolucyjne. Mogą nawet gorszyć! One wzywają każdego do nawrócenia!

Może ktoś się oburzy i powie: jak to, ja mam się nawracać? Przecież chodzę codziennie do kościoła, odmawiam różaniec, słucham Radia Maryja… A jednak nie to stanowi o byciu chrześcijaninem.

Kochaj Boga z całego serca; przebacz każdemu; kochaj nieprzyjaciół – to jest tożsamość chrześcijanina! Chociaż jestem księdzem i często to przepowiadam wobec tych słów muszę z pokorą powiedzieć, że są dalekie ode mnie – wzywają mnie do nawrócenia.

Natura Boga

Wczoraj słuchałem homilii, w której głoszący, mówiąc o błogosławieństwach płynących z Kazania na Górze, zachęcał mnie i obecnych w kościele do wypełniania programu, jaki dał nam Jezus. Przekonywał, że choć potrzebny jest duży wysiłek, możemy wypełnić te słowa. Co za moralizm!

Człowiek, choćby się bardzo wysilał, nie potrafi sam z siebie kochać wroga, zdrajcę, nieprzyjaciela… Kiedy mężczyzna kocha kobietę lub matka kocha swoje dziecko, nie jest niczym nadzwyczajnym – jest to miłość naturalna. Do miłowania nieprzyjaciół nie wystarczą uczucia, silna wola czy dobre wychowanie!!! To przekracza nasze możliwości.

Do miłowania nieprzyjaciela może nas uzdolnić tylko Duch Święty. To jest Jego dzieło, które przekształca nas w człowieka nowego, podobnego do Chrystusa i czyni to za darmo, nie w nagrodę za jakieś nasze zasługi. Kto jest w Chrystusie, jest nowym stworzeniem, w którym pojawiły się rzeczy nowe, których przedtem nie było. Co się w nas pojawiło? Natura Boża, łaska Ducha Świętego.

Co chcecie, żeby ludzie wam czynili

To jest treść całego Kazania na Górze. Jak Chrystus ukochał mnie? On mnie nigdy nie potępił ani nie osądził. On znosi wszystkie moje wady, mój egoizm i moją pychę. Kto naprawdę doświadcza od Chrystusa takiej miłości, ten, mając Jego naturę, – może taką formę miłości dawać innym.

Kultura europejska

Zmarły filozof Leszek Kołakowski w 1974 został odznaczony nagrodą Związku Księgarzy Niemieckich. To jest w Niemczech dużej rangi humanistyczna nagroda. Powiedział wtedy: „Kultura europejska wyznaczona jest przez zdania typu: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą”. Oczywiście, nie musiał mówić, kogo cytuje. I dalej: „Możecie postawić pytanie, czy wielu ludzi w Europie potrafiło według takich reguł żyć. Odpowiedź będzie smutna: niewielu. Ale oni nadają sens kulturze Europy”.

——————————-

ks. Bohdan Dutko MS – dyrektor Centrum Pojednania ” La Salette”

——————————-

11 września 2019

2019-09-11 Środa XXIII Tydzień zwykły

Środa, XXIII Tydzień zwykły, Rok C, I

(Łk 6, 20-26)


foto from https://pixabay.com

Promocja pogardzonych

O tym, że sądy mogą wydawać niesprawiedliwe wyroki słyszeliśmy już niejednokrotnie. W ostatnich latach dosyć często dowiadywaliśmy się o różnego rodzaju skandalach w kościele. W mediach padały nazwiska skazanych za różne czyny a nieraz podawano je tylko po ujawnieniu zarzutów, których jeszcze żaden sąd nie rozpatrzył. O pomyłkach sądów lub umorzeniu spraw z powodu braku wystarczających zarzutów te same media milczą lub wzmiankują nadzwyczaj oszczędnie.

Fragment dzisiejszej Ewangelii wg. św. Łukasza jest tylko częścią tzw. Kazania na Górze spisanego przez Ewangelistę Mateusza. Zaskakuje w nim zupełnie nowe myślenie o sytuacji wszystkich cierpiących z powodu biedy, pogardy, prześladowania za wiarę w Jezusa czy fałszywie oskarżonych. Do czasu przyjścia Mesjasza ludzi dotkniętych przez los opłakiwano (zob. Łk 23,27). W Błogosławieństwach Jezus zaprowadza „Nową” moralność i zwracając się bezpośrednio do będących w skrajnie ciężkich sytuacjach mówi: „cieszcie się i radujcie (…) bo wielka jest wasza nagroda w niebie”. Sposobem do niepopadania w smutek i depresję jest – po pierwsze – skierowanie wzroku ku górze – ku niebu a następnie myśl o wielkiej nagrodzie jaka tam na nich czeka.

W dzisiejszych czasach nie wystarczy zrobić dobry produkt, nakręcić dobry film, nie wystarczy być utalentowanym aktorem czy utalentowaną piosenkarką. By zdobyć uznanie, zrobić karierę i zarobić przy tym „wielkie pieniądze” potrzeba promocji.

Błogosławieństwa są swego rodzaju formą promocji wszystkich: głodujących, wzgardzonych, zapomnianych, niewinnie skazanych czy prześladowanych za mówienie prawdy o Bogu i o świecie. I jest jeszcze jeden powód do radości (tej ewangelicznej), że w sytuacjach ekstremalnych życiowych doświadczeń idziemy drogą Jezusa, który powiedział: „Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować“ (J 23,27). Dla uzupełnienia duchowego charakteru Kazania na Górze zachęcam do przeczytania fragmentu: Mt 5 1-48

——————————-

ks. Witold Kuman MS – przełożony wspólnoty Saletynów w Balzers (Lichtenstein)

——————————-

 

Nadchodzące wydarzenia
23
WRZ
Rekolekcje kapłańskie I tura 2019

Zapraszamy na I turę Rekolekcji Kapłańskich w dniach 23-26... czytaj więcej

kapłani

Godzina rozpoczęcia 18:00

28
WRZ
Pielgrzymka do Niepokalanowa

  Zapraszamy na pielgrzymkę do Niepokalanowa, która... czytaj więcej

Godzina rozpoczęcia 06:00

29
WRZ
Zakończenie sezonu motocyklowego

Zapraszamy na uroczyste zakończenie sezonu motocyklowego roku 2019... czytaj więcej

Godzina rozpoczęcia 12:00


Proszę o modlitwę poprzez wstawiennictwo Matki Bożej Saletyńskiej u Miłosiernego Jezusa Chrystusa o pomoc i dobre zakończenie sprawy Bogu wiadomej.

Adam


Droga życia


„Znajdowałem lud zbuntowany przeciwko Ewangelii za każdym razem, kiedy obok krzyża Zbawiciela nie pokazywałem Jego Matki.”
(św. Franciszek Ksawery)