Homilie Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Homilie
6 kwietnia 2020

2020-04-06 Poniedziałek, Wielki Tydzień

Poniedziałek, Wielki Tydzień, Rok A, II

(J 12, 1-11)


Drogocenny olejek

Każdy z nas pragnie nie tylko spotkać Jezusa, lecz przede wszystkim jakoś odpowiedzieć na Jego nieskończoną miłość.

W dzisiejszej Ewangelii widzimy Marię, która wylewa drogocenny olejek na stopy Jezusa. Ten gest czułości nie przez wszystkich jest zrozumiany, a nawet wywołuje pewną konsternację i zgorszenie. Olejek wart trzysta denarów, mógł stanowić pokaźny majątek. W ówczesnym Izraelu zapłata za dzień pracy dla robotnika mieściła się w kwocie jednego denara. Zatem Maria ofiarowuje Jezusowi wartość swojej rocznej pracy. Oddaje Mu z miłości wszystko co posiadała, co stanowiło jej zabezpieczenie na przyszłość. Oddaje również czas, jaki poświęciła na zebranie tej kwoty.

My wszyscy jesteśmy teraz w szczególnym momencie historii, kiedy zostaliśmy niejako zmuszeni do tego, aby oddać swój czas naszym najbliższym. Z pewnością w zwykłych warunkach, codzienne spotkania czy rozmowy mogłyby się zdawać marnowaniem czasu. Jednak teraz są darem dla nas od Boga. I możemy ten dar ofiarować bliskim.

Gdy ktoś wraca do Domu Ojca, to żałujemy, że nie spędzaliśmy z nim wspólnych chwil. Tęsknimy za głosem i nosimy w sercu słowa, które nie zostały na czas wypowiedziane.

Skorzystajmy więc z daru czasu, który otrzymujemy teraz od Jezusa. Bez pośpiechu bądźmy razem z Nim, z naszymi bliskimi i z samymi sobą. Ofiarujmy to, co mamy najcenniejsze, by jak Maria być blisko Jezusa. On przychodzi w drugim człowieku.

——————————-

diakon Tomasz Skrzęta MS – WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-

 

5 kwietnia 2020

2020-04-05 Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej

Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, Wielki Tydzień, Rok A, II

(Mt 21,1-11 oraz  Mt 26,14-27,66)


PASCHA W NASZYM DOMU

Panie, gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy?
Przez lata było to po prostu jedno z pytań uczniów, nad którym pewnie nie zatrzymywaliśmy się dłużej. Przecież wiadomo, że miejsce Paschy Jezusa to Wieczernik w Jerozolimie. Znaliśmy też miejsce naszej Paschy – nasz kościół parafialny, sanktuarium, do którego zawsze jeździliśmy, parafia rodziców. Więcej, pewnie wielu z nas brało aktywny udział w przygotowaniu Paschy – przygotowanie Grobu Pańskiego, ciemnicy, pieśni w chórze, czytań i psalmów na Wigilię Paschalną…

Panie, gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy?
W tym roku padło na nasz dom. To on się stanie Wieczernikiem, Ogrodem Oliwnym, Kalwarią, Grobem Pańskim. Na przestrzeni tych dobrze nam znanych kilkudziesięciu metrów kwadratowych będziemy przeżywać największe tajemnice naszej wiary. Dziwne? A może tak bardzo potrzebne, żeby w końcu sobie uświadomić, że tajemnica paschalna ma przeniknąć całe moje życie.

W tym roku w moim salonie Jezus uroczyście ogłosi mi przykazanie miłości. Będę mógł zobaczyć, że moje mieszkanie niekiedy jest jak plac przed pałacem Piłata, gdzie padają niesłuszne oskarżenia, a czasem naprawdę staje Golgotą, gdzie krzyżuję niewinnego Jezusa w moim mężu, żonie, dzieciach. Grobowa atmosfera – to akurat znam zbyt dobrze. A zmartwychwstanie? Piękno tego poranka, nowa nadzieja, eksplozja życia, paschalne spotkanie z Panem… to też ma się wydarzyć w twoim życiu. W twoim domu.

Przygotuj tę Paschę. W tym roku Pan Jezus chce, żeby to było właśnie u Ciebie.

——————————-

ks. Marek Koziełło MS – duszpasterz w parafii p.w. Matki Bożej Saletyńskiej w Gdańsku – Sobieszewie

——————————-

 

4 kwietnia 2020

2020-04-04 Sobota V Tydzień Wielkiego Postu

Sobota, V Tydzień Wielkiego Postu, Rok A, II

(J 11, 45-57)


foro from https://pixabay.com/pl/

Pan, który uświęca Izraela

Słowo Boże na dzisiejszą Eucharystię ukazuje nam Boga Izraela jako Pana Historii. Zbawienie człowieka jest Jego dziełem. Mądrość Boga, Jego wszechmoc, Jego cierpliwość, długomyślność w postępowaniu ze swoim ludem, z człowiekiem, Jego miłosierdzie są wyrazem miłości do nas.

Pan Bóg prowadzi historię zbawienia w sposób bardzo dyskretny, delikatny. Jest wierny sobie aż do bólu: obdarzył człowieka wolną wolą i ją respektuje. Natomiast, my, wiele razy, chociażby w obecnym czasie, chcielibyśmy, aby Bóg poszedł na skróty, aby natychmiast zatrzymał koronawirusa, by pyszałków upokorzył, gorszycieli wypalił ogniem, głupim odebrał mowę, usunął z powierzchni ziemi tych, którzy perfidnie działają na szkodę dobra wspólnego, sprawiedliwości, zgody, współpracy, pojednania. A tu nic takiego się nie dzieje! W dzisiejszym świecie, w naszych umysłach, sercach rośnie nerwowość, strach, panika, poczucie dezorientacji. Wielu z nas potraciło już bliskich, u wielu zdrowie i życie jest zagrożone, bardzo wielu pracuje i służy innym w rzeczywistym zagrożeniu zdrowia i życia. Cała ta złożona sytuacja podlewana jest jeszcze sosem oskarżeń, nieuczciwych sądów, pomówień, fake news’ów, kreowanych na potrzeby kłamstwa faktów medialnych. Do tego dorzućmy tzw. cwaniaków, lub ludzi wyrachowanych, którzy nie powstrzymają się przed niczym, aby tylko odnieść pożądaną korzyść dla zaspokojenia swojego egoizmu. Oto przykład : «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod rozwagę, że lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród».

W tym zamęcie, to właśnie światło wiary może dać nam rozpoznanie: szatan jest tym, który bardzo umiejętnie wślizguje się, wkomponowuje się w sytuacje cierpienia, próby i krążąc po terenach naszego życia indywidualnego, rodzinnego czy kościelnego, czy społecznego, szuka tylko kogo by pożreć. Ci z nas, którzy mając się za oświeconych, roztropnych, pragmatycznych, którzy nie pozwalają Słowu Bożemu przemówić de własnego serca, którzy oddalają od siebie głos sumienia, którzy nie pozwalają, aby Bóg ich pouczył, upomniał, oświecił i oczyścił z grzechów ze zbrodni przeciwko Prawdzie, Sprawiedliwości i Miłości, ci z nas zaciągnęli się w służbę tego, którego Słowo Boże nazywa księciem Ciemności, przeciwnikiem Boga Najwyższego. To ten który niszczy, prowadzi do śmierci. Odkąd przeciwstawił się Bogu jeszcze nic dobrego nie zdziałał dla człowieka.

Na szczęście wiara w Boga Jezus Chrystusa pozwala nam zorientować się, że jest to godzina próby przez którą trzeba nam w tym momencie przechodzić. Pomimo, że wydawać by się mogło, że tego roku świąt paschalnych nie będzie, przynajmniej takich jakie byśmy pragnęli – «Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?» – to Jezus żyje, przygotowuje się, by wraz ze swymi uczniami przeżyć i w tym roku Paschę, tę którą już spełnił raz na zawsze. A teraz chce ją z nami przeżyć i przeprowadzić nas wraz z Kościołem, z uczniami, ze śmierci do życia.
Oto co zapowiedział swojemu ludowi i nam, dzisiaj, również : «Oto wybieram … i zbieram ich ze wszystkich stron, i prowadzę ich… i uczynię ich jednym ludem … i już nie będą podzieleni na dwa królestwa. … I już nie będą się kalać swymi bożkami i wstrętnymi kultami, i wszelkimi odstępstwami. Uwolnię ich od wszystkich wiarołomstw, którymi zgrzeszyli, oczyszczę ich i będą moim ludem, Ja zaś będę ich Bogiem. … Mieszkanie moje będzie pośród nich, i Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem”.

Gdyby było tego mało to zapowiada, że Kościół, my, odnowieni Jego Miłością będziemy Jego świadkami, by inni poznali, że ”Ja jestem Pan, który uświęca Izraela, gdy mój przybytek będzie wśród nich na zawsze”.

Odwagi! Taką Paschę chce przeżyć z nami nasz Pan Jezus Chrystus. I na pewno przyjdzie i się nie spóźni. Prośmy, by dał nam serca dyspozycyjne do przyjęcia Go z Jego darem męki, śmierci dla nas i z darem usprawiedliwienia w Jego Zmartwychwstaniu.

——————————-

ks. Antoni Skałba MS – kustosz sanktuarium w La Salette, Francja

——————————-

 

3 kwietnia 2020

2020-04-03 Piątek V Tydzień Wielkiego Postu

Piątek, V Tydzień Wielkiego Postu, Rok A, II

(J 10, 31-42)


foto from https://pixabay.com/photos/

Jezus jest miłością

Trzeba przyznać, że jako ludzie łatwo chwytamy za kamienie. Faryzeusze chcieli ukamienować kobietę pochwyconą na cudzołóstwie. Jan i Jakub chcieli zesłać gromy na miasteczko samarytańskie, które nie przyjęło Jezusa. Czasami tak jest, że człowiek całe życie walczy w sobie z jakimś złem. Tak bardzo go nienawidzi, że odruchowo sięga po kamień dostrzegając tę samą rzeczywistość w kimś obok. Wyolbrzymia grzechy innych, bo jego własne wyglądają przy tym znośniej. Łatwiej jest pokonać cudze grzechy i zapomnieć o swoim bólu. Co więcej, tropiąc ślady zła w innych można się tak zawikłać, że aż stracić kontakt z rzeczywistością. W dziewiątym rozdziale Ewangelii wg św. Jana opisane jest dochodzenie w sprawie Jezusa, który uzdrowił niewidomego od urodzenia człowieka. Znak był ewidentnie dobry, ale faryzeusze usilnie szukali w nim znamion przestępstwa. Uznali, że sam czyn mógł być dobry, ale jego sprawca z pewnością był zły. Dlaczego? Po prostu byli tego pewni. Nic nie było w stanie ich przekonać, że może być inaczej.

Nawet wobec takiego zasklepienia w sobie Jezus nie przestaje wskazywać drogę pobożnym faryzeuszom. Nie chce z nich zrezygnować. Ich oburza, że On przyznaje się do bycia Synem Bożym. Gorszy ich myśl, że ten słaby człowiek mógłby mieć coś wspólnego z Bogiem. W tym jednym mają rację – Jezus faktycznie uważał się za równego Ojcu. Mylili się natomiast co do tego, że jest to bluźnierstwo. Słowo zostało do nas skierowane, by dać nam życie, byśmy mogli mieć udział w Jego życiu. Bóg chce mieć nas jak najbliżej siebie. Oni nawet nie przeczuwają cudownej nowiny, która się za tym kryje. Nie wiedzą nic o wcieleniu, o miłości, która tak się uniża i o tajemnicy paschalnej. Ale nawet w bardzo uproszczonej formie mogli zrozumieć, że bóstwo Jezusa nie oznacza żadnej konkurencji dla Boga. Jezus nie przyszedł zdetronizować Ojca, jest Słowem Jego niepowstrzymanej miłości do nas.

Grzech pierwszych rodziców sprawił, że człowiek dostrzegł w Bogu pokrętną istotę zazdrośnie strzegącą swojego Bóstwa. Przychodząc na świat Jezus mówi nam, że Bóg taki nie jest. Bóg jest miłością, która pragnie dzielić się z nami. Wszystko co Jezus czynił, aż po krzyż i zmartwychwstanie było tej miłości znakiem. Żebyśmy tylko zechcieli ją przyjąć.

——————————-

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-

 

2 kwietnia 2020

2020-04-02 Czwartek V Tydzień Wielkiego Postu

Czwartek, V Tydzień Wielkiego Postu, Rok A, II

(J 8, 51-59)


Czy Jezus się ukrył?

Arianizm jest herezją głoszącą, że Jezus Chrystus został stworzony przez Boga i dlatego nie jest mu równy. Sobór Nicejski w 325 roku sformułował wyznanie wiary, w którym Jezus jest współistotny Bogu Ojcu. W dziejach Kościoła było wiele konfliktów z różnymi heretyckimi poglądami.

W dzisiejszej Ewangelii czytamy ciąg dalszy sporu, który prowadzi Chrystus ze swoimi krajanami. Oni zarzucają mu wprost, że jest opętany, bo uważa się za większego od praojca naszej wiary Abrahama. Jezus mówi jasno: jest kłamstwem, jeśli ktoś twierdzi, że zna Boga a nie zna Jezusa – Mnie, który istniałem jeszcze przed Abrahamem. Za takie świadectwo Żydzi usiłują ukamienować Jezusa, lecz On ukrył się przed nimi.

I dziś nie brakuje współczesnych Ariuszów i wrogów Jezusa, chcących usunąć Go ze świadomości ludzi. Jest wielu duchownych i teologów (szczególnie w krajach, w których mocne są Kościoły protestanckie), którzy głoszą poglądy podobne do Marcina Lutra – akcentując głównie człowieczeństwo Jezusa i Jego zależność od Boga Ojca. Głoszenie takich poglądów – w świetle słów naszego Mistrza z dzisiejszej Ewangelii – jest rzucaniem kamieni w Niego. Problemem przeciwników Jezusa jest brak wiary w argumenty przemawiające za Jego Boskością.

Co robi Jezus w konfrontacji z wrogami wiary i ich agresja? – ukrywa się.

Kontrolujmy często stan naszej wiary w Bóstwo Chrystusa – w Bóstwo Współistotne Ojcu. Obyśmy nigdy nie doświadczyli czasu, w którym okaże się, że Jezus się przed nami schował. Uwierzmy w słowa naszego Zbawiciela, że ten, „kto zachowa Jego naukę, nie zazna śmierci na wieki”.

——————————-

ks. Witold Kuman MS – przełożony wspólnoty Saletynów w Balzers (Lichtenstein)

——————————-

 

Drodzy Przyjaciele

W związku ze stanem zagrożenia epidemicznego odwołujemy wszystkie inicjatywy w Centrum Pojednania do 14 kwietnia 2020 roku.

Zapewniamy o naszej bliskości z Wami i modlitwie o zatrzymanie wirusa.

ks. Bohdan Dutko MS
dyrektor Centrum Pojednania


Prosimy o modlitwę poprzez wstawiennictwo Matki Bożej Saletyńskiej u Miłosiernego Jezusa Chrystusa o szczęśliwe rozwiązanie trudnych spraw małżeńskich i rodzinnych.

Janka i Marian


Droga życia

„Bóg nie może dawać niczego innego, jak tylko swoją miłość.”
(Izaak z Niniwy)