Świadomie otwórz oczy! Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności   ❯   Świadomie otwórz oczy!
23 października 2020

Świadomie otwórz oczy!

Piątek, XXIX Tydzień zwykły, Rok A, II

Wspomnienie św. Jana Kapistrana, prezbitera

Jezus mówił do tłumów: «Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcz idzie”. I tak się dzieje. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”. I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże chwili obecnej nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?
Gdy idziesz do sprawującego władzę ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie zaciągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni pieniążek».

(Łk 12, 54-59)


Spróbowawszy tysiąc razy rozwiązać problem tą samą metodą i za każdym razem doświadczywszy porażki, szaleństwem jest próbować po raz tysiąc pierwszy. Wydaje się oczywiste, że kiedy tysiąc razy rozbiję głowę o mur przy próbie sforsowania go to nie powinienem próbować kolejny raz. Tak rodzi się mądrość życiowa. Pewne rozwiązania działają, a inne nie. Obserwując i testując rzeczywistość możemy znaleźć związki przyczynowo-skutkowe. Widzimy na przykład, tak jak w dzisiejszej ewangelii, że pewne zjawiska atmosferyczne poprzedzają inne. Obserwacje te pozwalają nam przygotować się na to, co nadchodzi.

Co jednak kiedy człowiek woli być ślepy?

To znaczy nie całkiem ślepy, ale jednak pewne zależności zdajemy się ignorować. Rozumiemy na przykład, że kłamstwo podważa zaufanie w relacji i ostatecznie wprowadza w życie cierpienie. Wiemy, że zdrada małżeńska może skrzywdzić wiele osób i samego winowajcę doprowadzić do rozpaczy. Wiemy, że odwracanie się od Boga, który jest źródłem życia, prowadzi do śmierci. Wiemy, że kłótnie z przeciwnikami mogą spowodować, że wylądujemy w więzieniu. Wiemy to wszystko, a jednak bardzo często wybieramy takie właśnie rozwiązania nie licząc się z ich konsekwencjami. Ktoś mądry napisał, że jesteśmy wolni co do wyboru rozwiązań, ale nie co do ich konsekwencji. My jednak chcemy zaprzeczyć tej oczywistości. W przedziwny sposób w dziedzinie moralności i relacji z Bogiem zaprzeczamy, że istnieje jakiś związek między naszymi konkretnymi wyborami i ich rezultatami w postaci cierpienia, śmierci i doświadczenia bycia odrzuconym. Dopiero właśnie te bolesne konsekwencje raz po raz uświadamiają nam krótkowzroczność naszych decyzji obliczonych na szybką satysfakcję. Zachowujemy się trochę jak człowiek, który zjada kolejne pudełko czekoladek próbując sobie przy tym wmówić, że w cudowny sposób tym razem nie przełoży się to na jego otyłość.

Jezus podąża do Jerozolimy. Wskazuje nam drogę do spotkania z Ojcem. Swoim naśladowcom pokazuje, że ta droga prowadzi przez bolesną konfrontację z własną słabością. Przeszkodą w tej drodze nie jest sam fakt naszej słabości, ale o to, że ciągle odwracamy od niej wzrok. Spotkać się z Ojcem można jednak jedynie podejmując bolesny wysiłek patrzenia na własne grzechy, niesprawiedliwość względem bliźnich, kłamstwa, nieczystość. Jedynie otwierając oczy możemy szukać rozwiązania, pojednania z przeciwnikiem w drodze, zbawienia. Jedynie uświadamiając sobie, że istnieje piekło możemy świadomie wybierać drogę do nieba. Jedynie wpatrując się w ostateczne spotkanie z Ojcem możemy wybrać węższą drogę, która jednak prowadzi do Niego, zamiast szerokiej prowadzącej do płaczu i zgrzytania zębów.

——————————-

ks. Marcin Ciunel MS – Rektor WSD Księży Saletynów, Kraków

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia

Droga życia

„Tylko ci, którzy posiadają w sobie nowe życie, mogą być narzędziem jego przekazywania innym.”
(ks. Franciszek Blachnicki)

 

 
"