Aktualności Centrum Pojednania La Salette, Dębowiec
Aktualności
19 października 2019

Otrzymacie Jego moc i staniecie się Moimi świadkami

Sobota, XXVIII Tydzień zwykły, Rok C, I

Wspomnienie św. Pawła od Krzyża, prezbitera

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych.
Każdemu, kto powie jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone. Kiedy was ciągać będą po synagogach, urzędach i władzach, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty pouczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć».

(Łk 12, 8-12)


Bez Ducha Świętego Bóg jest daleki, Chrystus jest przeszłością, Ewangelia martwą literą, Kościół tylko organizacją, władza panowaniem, posłannictwo propagandą, kult przywoływaniem wspomnień, a postępowanie po chrześcijańsku moralnością niewolników”.
(Metropolita Ignatios – Ekumeniczne spotkanie w Uppsali 1968r.)

Wyznawać swoją przynależność do Chrystusa przed ludźmi jest znakiem chrześcijaństwa. Jezus zwraca się do uczniów, którzy będą poddawani prześladowaniom, chce wzbudzić odwagę i ufność w sercach, które mogą się zachwiać w konfrontacji z trudnościami. Życie pierwszych wspólnot przynosi liczne przykłady odważnego świadectwa, posuniętego aż do męczeństwa. Każdego dnia powinniśmy zastanawiać się nad sposobem dawania świadectwa. Ignorowanie dróg Pana i jego zbawczego planu, świadome oddalanie Chrystusa od naszego życia jest grzechem przeciw Duchowi Świętemu. W trudnych sytuacjach wymagających dawania świadectwa pomaga Duch Święty, który inspiruje nasze postawy. Cnota męstwa jest Jego darem.

Współczesne świadectwo
Dzisiaj wielu decyduje, że społeczeństwo powinno być areligijne, bezwyznaniowe, amoralne, akatolickie czyli bez żadnych odniesień do Jezusa Chrystusa. Usuwa się nawet znaki Chrystusa z miejsc publicznych. Jego obecność widziana jest przez wielu jako narzucanie wiary. Nie wystarczy być tylko uczniem. Każdy chrześcijanin jest dzisiaj powołany do bycia autentycznym świadkiem Jezusa, przeżywając w samym sobie tajemnicę paschalną. Formacja chrześcijańska jest kompletna, wtedy, kiedy jest otwarta na dzieło ewangelizacji. Sposoby i pola ewangelizacji wyznacza nam dziś życie codzienne i intensywna antyewangelizacja prowadzona w sposób modny i zdecydowany. Dowiadujemy się o niej przede wszystkim ze środków społecznego przekazu.

Można przyznać się
Carrie Prejean jest przekonana, że straciła tytuł najpiękniejszej na świecie na skutek swojej wypowiedzi, nie będącej w zgodzie z polityczną poprawnością. Znany amerykański bloger Perez Hilton zapytał kandydatkę do tytułu miss, „co sądzi o małżeństwach gejów i lesbijek?” – Żyjemy w kraju, gdzie można wybrać między małżeństwem między mężczyzną a kobietą, a między osobami tej samej płci (…) Osobiście wierzę, że małżeństwo to związek między mężczyzną a kobietą. Bez urazy ale tak zostałam wychowana – odpowiedziała Prejean na pytanie blogera. Prejean nie ma wątpliwości, że szczerość kosztowała ją utratę tytułu miss. Nie żałuje jednak swoich słów. – Nie mogłam zrobić tego inaczej. Powiedziałam to, co czuję. Wyraziłam opinię, która dla mnie jest prawdziwa i to wszystko co mogłam zrobić – mówiła już po wyborze, kiedy tytuł przypadł innej kandydatce.

Można też inaczej
Tchórzostwo jezuickiego uniwersytetu wobec Białego Domu zdenerwowało niektórych amerykańskich duchownych. Czarna sklejka, która podczas wystąpienie Obamy zasłania napis IHS na katolickiej uczelni, jej władzom przyniosła druzgocącą krytykę. Wierzący Amerykanie byli wstrząśnięci biernością uniwersytetu. Ale przede wszystkim byli oburzeni postawą swojego prezydenta. – Tchórzostwo uniwersytetu Georgetown w nieobstawaniu przy pewnych zasadach mówi nam znacznie więcej niż byśmy chcieli o tym, co się tam dzieje – komentował szef Ligii Katolickiej Bill Donohue. – Jednak najwięcej mówi nam o bezczelności administracji Obamy, która domaga się od szkół religijnych „oczyszczenia” z symboli, zanim prezydent raczy wygłosić tam przemówienie.

——————————-

ks. Zbigniew Pałys MS – przełożony wspólnoty zakonnej i proboszcz parafii p.w. MB Saletyńskiej w Krakowie

——————————-

 

18 października 2019

Wolność ucznia

Piątek, XXVIII Tydzień zwykły, Rok C, I

Święto św. Łukasza, ewangelisty

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.
Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.
Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi!” Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was.
W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę.
Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”.»

(Łk 10, 1-9)


Praca, którą Bóg zleca swoim wyznawcom jest ciężka. Może dlatego Jezus porównuje ją do żniw. Mimo trudu jaki jest z nią związany, przede wszystkim powinna towarzyszyć uczniom wdzięczność, że to właśnie ich Pan wyznaczył.

Z racji chrztu wszyscy jesteśmy włączeni w misję głoszenia królestwa Bożego. Jezus daje bardzo konkretne instrukcje, które należy wykonać w powierzonych zadaniach. Skoro On powołuje, On też bierze odpowiedzialność za „metodologię” głoszenia. Wszyscy, którzy przyjmują Jego zaproszenie powinni dostosować się do wskazań, żeby owoc ewangelizacji nie przypisywali swoim pomysłom. Powodzenie misji zależy od posłuszeństwa Jezusowi. A Jemu zależy na prostocie głoszenia, a nie opieraniu się na wyszukanych pomysłach, które mogą zasłonić sam cel. Dlatego uczeń powinien być wolny od przywiązań, zarówno materialnych, ale też tych ludzkich.

Podziękuj dzisiaj Bogu za łaskę wyznaczenie Ciebie do misji głoszenia królestwa Bożego. Poproś Go o siły w byciu posłusznym wskazaniom jakie daje do właściwego wykonania pracy.

——————————-

ks. Piotr Grudzień MS – duszpasterz w parafii p.w. Matki Bożej Saletyńskiej w Warszawie

——————————-

 

 

17 października 2019

Czyhanie

Czwartek, XXVIII Tydzień zwykły, Rok C, I

Wspomnienie św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika

Jezus powiedział do faryzeuszów i do uczonych w Prawie:
«Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. Zatem dajecie świadectwo i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce.
Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a niektórych z nich zabiją i prześladować będą. Tak na to plemię spadnie kara za krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, zażąda się zdania z niej sprawy od tego plemienia.
Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; sami nie weszliście, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli».
Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy. Czyhali przy tym, żeby Go pochwycić na jakimś słowie.

(Łk 11, 47-54)


Wróg nie śpi, wróg czyha.
(Witold Gombrowicz)

Bardzo mocno utkwiło mi w uchu ostatnie zdanie dzisiejszej Ewangelii.

Wiele razy z ekipą świeckich głosiłem katechezy dla dorosłych. Jest to piękne doświadczenie, widzieć gorliwość i zapał ludzi, którzy nie są teologami, którzy często nawet nie skończyli wyższych studiów, ale są świadkami – bo spotkali Chrystusa Zmartwychwstałego. Widziałem jak słuchający patrzyli na nich z podziwem, jak podchodzili do nich po katechezie i dziękowali za usłyszane słowo.

Ale spotkałem się też i z takimi sytuacjami, o których mówi dziś Ewangelia. Byli tacy – niestety księża, którzy przychodzili tylko po to, aby pochwycić tych świeckich na błędzie. Pamiętam szczególnie jednego, który nie słuchał sercem słowa dla siebie, ale czyhał, żeby „pochwycić na jakimś słowie”. Miał notes i notował. Później czynił z tych zapisków argument na głoszone „herezje”: pomylili się, przekręcili fakty…

Paradoks był taki, że z tych „herezji”, jedni otrzymywali nowe życie, wchodzili w nawrócenie, ufali Jezusowi… powstawali z różnych śmierci, a ci, od czyhania… biegali z notatkami… pełni sądów, oskarżeń, podejrzeń, aby tylko zachować swoją rację!

Bóg nie czyha, On nie jest jak policjant, On czuwa, żeby nic złego nam się nie stało!

——————————-

ks. Bohdan Dutko MS – dyrektor Centrum Pojednania ” La Salette”

——————————-

 

 

16 października 2019

Gorliwość czy obłuda?

Środa, XXVIII Tydzień zwykły, Rok C, I

Wspomnienie św. Jadwigi Śląskiej

Jezus powiedział:
«Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiej jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie pomijać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą».
Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: «Nauczycielu, słowami tymi także nam ubliżasz». On odparł: «I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo nakładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami nawet jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie».

(Łk 11, 42-46)


Czym była dziesięcina? Był to obowiązek każdego Żyda, który miał składać 10% dochodów na utrzymanie kapłanów i lewitów, którzy pozbawieni byli ziemi przy podziale Palestyny w czasie podboju pod wodzą Jozuego. Był to również dar składany Bogu za opiekę i błogosławieństwo. Faryzeusze i uczeni w Prawie chcieli być perfekcyjni w wypełnianiu tego prawa i składali dziesięcinę z błahych roślin.

Gorliwość czy obłuda? Jak to zmierzyć? Po co podejmuję pewne działanie? Jest coś takiego w nas, że chcemy się pokazać, chcemy, aby ktoś nas zauważył. Słowa drugiego człowieka dodają nam wartości, prestiżu. Bywa, że tak wiele robimy, by usłyszeć pochwałę lub podziw.

Biada wam”… Jak walczyć z obłudą? Unikać moralizacji oraz wymagania od innych tego co mnie już dawno przekroczyło. Przykładny kapłan, rodzic, dziadek, nauczyciel, polityk… żyje zasadami, które sam nie ustanowił i zachęca do przyjęcia ja za swoje. Chciejmy codziennie słyszeć słowa i nimi żyć: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać” (Łk 17, 10)

——————————-

ks. Łukasz Soczek MS – dyrektor Postulatu, mieszka w Dębowcu

——————————-

 

 

14 października 2019

Znak

Poniedziałek, XXVIII Tydzień zwykły, Rok C, I

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia.
Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.
Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz».

(Łk 11, 29-32)


Jezus, w dzisiejszej Ewangelii, swoją mowę kieruje do ludzi, którzy byli obecni przy wypędzaniu demonów. Kilka wersetów wcześniej, byli świadkami, jak wyrzucał złego ducha [u tego], który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione (Łk 11,14). Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba (Łk 11,16).

Czyż nie widzieli znaków? Tyle cudów, uzdrowień, wskrzeszeń, uwolnień, rozmnożenia chleba czy zamiany wody w wino. Więc, czego jeszcze oczekują? Widzieli już wszystko! Ale ta postawa nie jest obca i nam. Ile cudów i znaków, dowodów na działanie Boga widzieliśmy już w naszym życiu? Naucz się dziś patrzeć i dostrzegać Boże działanie w Twojej codzienności.

W naszym Sanktuarium w Dębowcu wokół figury Matki Bożej Płaczącej, są liczne wota, które pielgrzymi zostawiają jako podziękowanie za otrzymane łaski. Jest ich bardzo wiele. Za każdym z wotum stoi konkretny człowiek, w którego życie wszedł Pan Bóg. Coś uzdrowił, pojednał, naprawił. Uczynił konkretny znak i cud. To są konkretne dowody na działanie Pan w życiu ludzi.

Znak Jonasza” to Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa, czyli największe wyznanie miłości Boga do człowieka. My jednak często oczekujemy od Boga innego znaku, który miałby nas pobudzić do większej wiary w Niego. Miłość Boga, wyznana na Krzyżu, to coś więcej niż cud.

——————————-

ks. Jakub Dudek MS – duszpasterz w Sanktuarium MB Saletyńskiej w Dębowcu

——————————-

 

 

Nadchodzące wydarzenia
17
PAŹ
Msza św. katecheza i modlitwa o uzdrowienie i uwolnienie

Zapraszamy na cykl Msza św. katecheza i modlitwa o uzdrowienie i... czytaj więcej

Godzina rozpoczęcia 18:00

18
PAŹ
Kurs Filipa 2019

Saletyńska Szkoła Nowej Ewangelizacji zaprasza na Kurs Filipa do... czytaj więcej

Godzina rozpoczęcia 18:00

04
LIS
Rekolekcje kapłańskie II tura 2019

Zapraszamy na II turę Rekolekcji Kapłańskich w dniach 4-7... czytaj więcej

kapłani

Godzina rozpoczęcia 18:00

Droga życia

„Sukces czeka na tego, kto jest gotów się uniżyć”
(Midrasz)

 

"